Na taki pojedynek w Lidze Europy czekali kibice Lecha Poznań

Czwartkowe spotkanie na stadionie przy ulicy Bułgarskiej odbyło się w nieco chłodniejszej aurze niż ta, do której tegoroczny październik przyzwyczaił Poznaniaków. Najwyraźniej to gorąca atmosfera na trybunach rozgrzała piłkarzy obu drużyn, którzy od pierwszych minut pokazali ogromne zaangażowanie.

Niestety to goście zdobyli pierwszego gola i to już w pierwszej minucie. Odpowiedź z jaką spotkali się ze strony Lecha zaskoczyła defensywę piłkarzy Sunderlandu. W ciągu pierwszych kilku minut meczu to piłkarze Kolejorza stworzyli sobie więcej okazji do zdobycia bramki. W tym intensywnym czasie zabrakło jednak kropki nad „i”.

Dalsza część pierwszej połowy spotkania była dość wyrównana. Żadna z drużyn nie zdołała zdobyć bramki. Nie brakowało jednak ciekawych akcji. Piłkarze z Anglii przeważali nieco w umiejętnościach technicznych jednak Kolejorz nadrabiał zaangażowaniem i wolą walki. Po doliczeniu jednej minuty sędzia zakończył pierwszą połowę spotkania.

fot. wpoznaniu.pl

Po wznowieniu gry goście częściej przebywali przy piłce. Część piłkarzy Kolejarza poruszała się po boisku nieco ospale, jakby intensywna pierwsza część meczu dała się im we znaki. W 62 minucie trener Frederiksen zdecydował się na zmianę na boisko wszedł Luis Palma oraz Leo Bengtsson. Drugi z zawodników po niespełna ośmiu minutach gry zdobył bramkę doprowadzając do wyrównania. Niesieni zdobytym golem i wzmożonym dopingiem z trybun poznaniacy doprowadzili do dwóch kolejnych okazji, które jednak nie zakończyły się golem. Remis sprawił, że również goście zaczęli aktywniej działać w ataku. Do końca spotkania nie padła już jednak żadna bramka.

Końcowy rezultat kibicom i piłkarzom Lecha pozostawił niedosyt. Z drugiej strony należy pamiętać, że to goście mieli na koncie więcej prób zdobycia gola. Oprócz skutecznych interwencji Mateusza Lisa wynik uratowało też piłkarskie szczęście. Remis i wyrównana gra z wyżej notowanym rywalem to jednak rezultat, który na razie musi wystarczyć fanom Lecha Poznań. Kolejorz zdobył swój pierwszy punkt w tegorocznej fazie zasadniczej Ligi Europy. Tym samym z ostatniej pozycji w tabeli przeskoczył kilka okienek w górę. Wciąż jednak znajduje się w strefie, która nie gwarantuje gry nawet w barażach.

fot. wpoznaniu.pl

Czytaj także: Długa lista strzelców przy Bułgarskiej

Franciszek Bryska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl