W czwartek informowaliśmy o zatrzymaniu mężczyzny, którego zachowanie na plaży przy Jeziorze Strzeszyńskim wzbudziło niepokój mieszkańców. Miał on zaczepiać dzieci, ale podejrzewany jest o znacznie gorszy czyn. 30-latek do niczego się nie przyznaje. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny.
O szczegółach sprawy pisaliśmy w czwartek.
Zaczepiał dzieci nad Jeziorem Strzeszyńskim. Miało dojść do seksualnego przestępstwa
Zarzuty przedstawione mężczyźnie dotyczą doprowadzenia małoletniej (16 lat) do poddania się innej czynności seksualnej. Miało do tego dojść 5 sierpnia.
-30-letni Dawid F. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego przestępstwa z Art. 197 § 2 Kodeksu Karnego dokonanego na szkodę 16-letniej pokrzywdzonej. Prokurator zastosował wobec niego dozór policji. Zakazał też kontaktowania z pokrzywdzoną i zbliżania się do niej – poinformował Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Art. 197 § 2 KK mówi, że osobie, która „przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej” grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Najprawdopodobniej w piątek zostanie przesłuchana 16-latka, której dotyczy ta sprawa.





