Młody mężczyzna chciał okraść jeden z domów na terenie gminy Rogoźno. Pech chciał, że w pobliżu wypoczywał akurat komendant Komisariatu Policji w Rogoźnie.
Do sytuacji doszło o poranku. Do komendanta zadzwoniła zaniepokojona sąsiadka, która opowiedziała mu, że słyszy dźwięki alarmu dochodzące z sąsiedniego domostwa. Wiedziała, że właściciele posesji byli na wyjeździe – nie mogli być to więc oni. Funkcjonariusz poszedł sprawdzić, co tam się dzieje.
Zauważył otwarte okno w budynku, z którego wciąż słychać było dzwoniący alarm. Wszedł po cichu do środka, gdzie znalazł stojącego obcego mężczyznę. Szef rogozińskich policjantów nie czekał ani chwili, tylko działał.
– Natychmiast ujął sprawcę i wezwał na miejsce patrol prewencji z Komisariatu Policji w Rogoźnie. Jak się okazało, zatrzymanym był 25-letni mieszkaniec powiatu poznańskiego. Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do Komendy Powiatowej Policji w Obornikach – mówi mł. asp. Krzysztof Polzin.
O dalszym losie włamywacza będzie decydował sąd.
– Zaprezentowana sytuacja potwierdza, że policjantem jest się nawet w czasie wolnym od służby. Czas, miejsce i okoliczności nie zwalniają nas z niesienia pomocy i dyspozycyjności dla społeczeństwa. Zauważona musi być także postawa kobiety, która zaalarmowała najbliższego jej znanego policjanta, którym był jej sąsiad – zauważa mł. asp. Krzysztof Polzin.





