W tym stanie większość ludzi miałaby problem z utrzymaniem równowagi, ale nie ten kierowca taksówki na tzw. aplikację. Zatrzymali go przechodnie.
To mogł skończyć się znacznie gorzej. W piątej wczesnym wieczorem policja zatrzymała na ul. Naramowickiej kierowcę taksówki na aplikację. Był skrajnie pijany.
– Kilka minut przed godz. 18 policjanci otrzymali dwa zgłoszenie z ulicy Naramowickiej dotyczące kierującego taksówką na aplikację marki Toyota Corolla. Pierwsze zgłoszenie o 17.52 dotyczyło uderzenie pojazdem w plot i nie ustąpienia pierwszeństwa pieszemu na pasach (co mogło skutkować potrąceniem) – informuje nadkom. Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji. Na następne zgłoszenie dotyczące tego samego kierowcy nie trzeba było długo czekać. Już minutę później wpłynęło drugie zgłoszenie dotyczące tego samego kierującego.
– Miał on uszkodzić inny samochód marki Mercedes i próbować odjechać z miejsca zdarzenia. Uniemożliwili mu to przechodnie. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zatrzymali 41-latka. Okazało się, że jest on nietrzeźwy, badanie wykazało ponad 2,6 promila alkoholu w organizmie – opisuje sytuację nadkom. Liszczyńska. Kierowcą okazał się 41-letni Polak.






