Kolorowy pochód, osiem platform, tęczowe flagi i hasła równościowe. W sobotę ulicami Poznania przeszedł XXII Marsz Równości, będący kulminacyjnym wydarzeniem festiwalu Poznań Pride 2026. Według policji w wydarzeniu uczestniczyło około 4 tysięcy osób.
Marsz rozpoczął się o godzinie 14:00 przy Zamku Cesarskim na al. Niepodległości. Uczestnicy przeszli przez centrum miasta trasą wyznaczoną w formie pętli, by ostatecznie wrócić w okolice miejsca startu. Wydarzenie było zabezpieczane przez policję i służby porządkowe.
Tegoroczny pochód był zwieńczeniem trwającego od początku czerwca festiwalu Poznań Pride, organizowanego przez Grupę Stonewall, Estradę Poznańską oraz Miasto Poznań. W programie całego festiwalu znalazły się dziesiątki wydarzeń kulturalnych, edukacyjnych i społecznych.


























Podczas marszu ulicami miasta przejechało osiem platform. Jedna z nich zwracała szczególną uwagę przechodniów zgromadzonych w rejonie Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. W czasie gdy w pobliskiej Auli Uniwersyteckiej odbywało się absolutorium, z platformy kierowano do studentów zachęty do dołączenia do pochodu. Niektórzy uczestnicy uroczystości musieli przeciskać się przez tłum, by dostać się na wydarzenie lub wrócić z niego do centrum miasta.
Wśród uczestników marszu pojawili się także politycy. W pochodzie można było zauważyć między innymi zastępcę prezydenta Poznania Marcina Gołka. czy współprzewodniczącego partii Razem Adriana Zandberga.
Marsz Równości odbywa się w Poznaniu od 2004 roku. Pierwsze edycje gromadziły kilkaset osób i budziły duże kontrowersje.












