W najbliższy czwartek odbędzie się spotkanie Lech Poznań-Szachtar Donieck. Jest to dla Kolejorza powrót do rozgrywek Ligi Konferencji. Przeciwnicy w 1/8 to uznane marki i ukraińska drużyna nie jest tutaj wyjątkiem. Patrząc na dwumecz jest to jednak dobry traf i daje duże nadzieje na dalszy awans w rozgrywkach.
Na horyzoncie powtórzenie lub nawet poprawa wyniku z sezonu 2022/23. Rewanż odbędzie się w Polsce, choć Lech jest gospodarzem pierwszego starcia.
Trudna sytuacja drużyny z Doniecka jest szansą dla Lecha
Chyba nie trzeba mówić co od ponad czterech lat dzieje się za naszą wschodnią granicą. Szachtar i inne ukraińskie ekipy mają z tego względu spore utrudnienia w funkcjonowaniu. Klub nie gra na swoim domowym obiekcie, a rozgrywki ligowe są nieregularne i wypaczają realną dyspozycję. Jakkolwiek brutalne by to nie było jest to dużą przewagą Kolejorza. Rewanż odbywa się w Krakowie, więc wyjazd nie będzie daleki, a i polscy kibice prawdopodobnie zajmą na stadionie większą część niż sam przyznany gościom sektor. W takich warunkach Szachtar przegrał w fazie ligowej z Legią Warszawa, która delikatnie mówiąc w tym sezonie nie zachwyca. Dodatkowo trudno mówić o złapaniu i utrzymaniu jakiegokolwiek rytmu meczowego w przypadku drużyny grającej tak mało spotkań.
Trudne zadanie dla sztabu- analiza przeciwnika
Z pewnością trudniej analizuje się przeciwnika, który w roku 2026 rozegrał tylko cztery mecze. Wszystkie wygrał. Natomiast były one rozgrywane z drużynami zajmującymi pozycje w dolnej połowie tabeli ligi ukraińskiej. Szachtar będzie wypoczęty w przeciwieństwie do Lecha grającego co trzy dni. Dodatkowa trudność to fakt, że rywal grający nieregularnie staje się nieprzewidywalny. W takich sytuacjach ciężko wypracować i testować bardziej złożone plany taktyczne. Łatwe w tym kontekście będzie tylko przewidzenie formacji i podstawowych założeń.
Przewagi sportowe i okołosportowe
Lech wie co i o co gra. Przetrenowane są różne rozwiązania i jedenastka zdaje się wykrystalizowana. Rytm meczowy i przyzwyczajenie do ciężkich spotkań rozgrywanych regularnie jest naprawdę sporą przewagą. Potencjał kadrowy jest porównywalny, jednak ze wskazaniem na drużynę z Doniecka. Gospodarz zawsze ma delikatną przewagę i na Bułgarskiej będzie to widoczne, co w Krakowie nie będzie takie oczywiste. Trener Frederiksen sam podkreślał, że z dwójki Szachtar/Rayo wolałby trafić na krótszy wyjazd w obrębie Polski. Wydarzyło się to czego chciał i może to być kluczowe dla wyników dwumeczu.
Co czeka nas w ten czwartek?
Prawdopodobnie super spotkanie, otwarte i wyrównane. Decydujące będzie wytrzymanie krytycznych momentów, którymi będą fazy obronne. Szachtar będzie próbował atakować, bo w zasadzie jako niekwestionowany lider w Premier Liha tylko tym się zajmuje. Lech jest groźny w szybkich atakach. Palma i Ismaheel na bokach pomocy będą musieli wykazać się indywidualnymi umiejętnościami, bo dużo będzie od nich zależało. Wystarczy kilka dobrych zagrań i mecz może ułożyć się idealnie po myśli zawodników i sztabu z Poznania. Czas na udowodnienie jakie są aspiracje w tym sezonie Ligi Konferencji!




