Lech Poznań zagubiony i pokonany

Lech Poznań przegrał na wyjeździe z Piastem Gliwice 0:1 w zaległym meczu 4 kolejki. Ekstraklasy. Decydującego gola w 83 minucie strzelił Andreas Katsantonis. Obrońca Kolejorza Wojciech Mońka przyznał, że porażka leży po stronie całego zespołu i nie był to udany powrót do gry.

Wtorkowy wieczór 3 lutego 2026 roku na Stadionie Miejskim w Gliwicach nie przyniósł kibicom Lecha Poznań powodów do radości. Kolejorz uległ Piastowi 0:1 i zaliczył drugą ligową przegraną z rzędu na początku wiosennej rundy. Mecz zaległej 4. kolejki Ekstraklasy był wyrównany, ale ostatecznie rozstrzygnął się na korzyść gospodarzy.

W pierwszej połowie Lech stworzył kilka groźnych sytuacji, blisko strzelenia gola był między innymi Mikael Ishak, jednak František Plach w bramce Piasta interweniował pewnie. Kluczowy moment miał miejsce w 28 minucie, gdy Bartosz Mrozek obronił rzut karny wykonywany przez Patryka Dziczka. Arbiter przyznał „jedenastkę” po analizie VAR-u. Piłkę dotknął ręką Luis Palma. To pozwoliło Lechowi zejść do szatni z bezbramkowym remisem.

Po przerwie obraz gry się zmienił. Goście ruszyli do ataków, stworzyli serię okazji, Ishak przegrał pojedynek sam na sam z Plachem, a Pablo Rodriguez przestrzelił z pustej bramki. Lech nieznacznie dominował posiadaniem piłki, oddał więcej strzałów, ale brakowało precyzji w kluczowych momentach.

W 83 minucie Jorge Felix dośrodkował z prawej strony, a niepilnowany Andreas Katsantonis, który wrócił do gry po rocznej przerwie spowodowanej kontuzją głową skierował piłkę pod poprzeczkę. W doliczonym czasie Piast skupił się na obronie wyniku.

– Ta porażka to wina całego zespołu. Do pewnego momentu gra obrony wyglądała dobrze, ale nie jest to najlepszy powrót, który mogę zaliczyć. Musimy jednak patrzeć wprzód. Byliśmy bardzo zmotywowani i chcieliśmy wygrać ten mecz. Chcieliśmy wrócić na odpowiednie tory, zacząć punktować, ale niestety tym razem się nie udało. Mamy nadzieję, że w następnym meczu wygramy, bo takie mamy ambicje. Takie wyniki są dla nas nieakceptowalne – komentował po meczu Wojciech Mońka, obrońca Kolejorza.

Porażka komplikuje sytuację Lecha w tabeli, zespół traci kontakt z czołówką i zajmuje dopiero 9 pozycję. Nad drużyną z Poznania zbierają się czarne chmury, ponieważ zbliża się rywalizacja w ramach Ligi Konferencji.

Czytaj także: Kup od wojska samochód albo nawet porcelanę

Franciszek Bryska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl