Piłkarze Lecha Poznań dotarli na zgrupowanie do Abu Zabi. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich spędzą dwa tygodnie. Przed Mistrzami Polski intensywny okres pracy, którego ważnym elementem będą trzy mecze sparingowe.
Wylot na zgrupowanie został podzielony na dwa etapy. W niedzielę drużyna udała się autokarem na lotnisko Poznań–Ławica. Samolot wystartował o godz. 12.50, a po ponad sześciu godzinach lotu wylądował na Dubai International Airport. Ze względu na trzygodzinną różnicę czasu, na miejscu był już późny wieczór.
Po przylocie na zawodników czekała jeszcze blisko dwugodzinna podróż autokarem do ośrodka w Abu Zabi. Do hotelu Lechici dotarli już po północy, rozpoczynając tym samym zagraniczny etap przygotowań do rundy wiosennej. Sztab szkoleniowy zaplanował pierwsze zajęcia treningowe na poniedziałkowe popołudnie.
W kadrze wyjazdowej zabrakło Yannicka Agnero, u którego na ostatniej prostej pojawiły się komplikacje formalne związane z wizą. Klub deklaruje, że podejmuje działania, by napastnik jak najszybciej dołączył do zespołu i możliwe, że stanie się to już we wtorek.
Podczas pobytu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich Lech rozegra trzy mecze kontrolne. Pierwszy sparing zaplanowano na sobotę, 17 stycznia, a rywalem będzie słowacki MŠK Žilina. Drużyna trenera Nielsa Frederiksena wróci do Poznania 25 stycznia, by rozpocząć bezpośrednie przygotowania do ligowej rywalizacji.



