Któż by się spodziewał. Fiabema daje Lechowi zwycięstwo nad Widzewem

Lech Poznań po trudnym meczu pokonał u siebie Widzew Łódź 2:1. Bramki dla Kolejorza zdobyli Luis Palma i Brian Fiabema, który w swoim debiutanckim golu w pierwszej drużynie zapewnił poznaniakom komplet punktów. Spotkanie obfitowało w emocje i zwroty akcji, a goście długo stawiali twarde warunki

Od pierwszych minut było widać, że Widzew nie przyjechał do Poznania, by się bronić. Łodzianie ruszyli wysokim pressingiem, zmuszając Lecha do błędów przy wyprowadzaniu piłki. Już w 2. minucie gospodarze popełnili groźną stratę, a chwilę później tylko interwencja Filipa Mrozka i analiza VAR uchroniły ich przed stratą gola po zamieszaniu w polu karnym.

Lech miał duże problemy w rozegraniu, ale w 21. minucie przeprowadził pierwszą składną akcję. Joel Pereira z prawego skrzydła dośrodkował idealnie w pole karne, a Louis Palma strzałem głową otworzył wynik spotkania. Reprezentant Hondurasu był najaktywniejszym graczem Kolejorza w pierwszej połowie, kilkukrotnie nękając obronę Widzewa dryblingami i dośrodkowaniami.

Goście również stwarzali zagrożenie – groźnie uderzał m.in. Dominik Fornalczyk – ale do przerwy to Lech prowadził 1:0.

Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia Widzewa. Najpierw dobrą okazję zmarnował Baena, a chwilę później Moutinho sprokurował rzut karny po faulu w polu karnym. Do piłki podszedł Pawłowski i pewnym strzałem doprowadził do remisu 1:1.

Lech nie podłamał się i odpowiedział ofensywnymi zmianami. W 64. minucie aktywność Gurgula i Thordarsona przyniosła efekt – po rzucie rożnym i błędzie bramkarza piłka trafiła pod nogi Briana Fiabemy. Norweg z bliska wpakował ją do siatki, zdobywając swojego pierwszego gola w barwach Kolejorza.

W końcówce spotkania Widzew mocno naciskał, spychając gospodarzy do defensywy. Jednak brakowało im skuteczności i precyzji w decydujących momentach. Lech umiejętnie kontrolował wynik, a zmęczonego, ale świetnie grającego Pereirę zastąpił Douglas.

Ostatecznie Kolejorz dowiózł zwycięstwo do końca, a bohaterem meczu został Brian Fiabema – zawodnik, po którym niewielu spodziewało się, że to właśnie on rozstrzygnie losy rywalizacji z Widzewem.

Czytaj także: Poznańska kawiarnia w ogniu krytyki. Opłata za „puste stoliki” podzieliła internautów

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl