Wspólne kolędowanie i nocowanie w sali nad kaplicą. Ksiądz Woźnicki, który zasłynął z obrażania ludzi i sprawiania kłopotów, zaprasza wszystkich, nawet tych, którzy się z nim nie zgadzają, na Sylwestra. Szuka w ten sposób nowych wiernych?
SYLWESTER W NOWYM LOKUM
Ksiądz Woźnicki został wydalony ze zgromadzenia Salezjanów już 4 lata temu za niesubordynację i haniebne prowadzenie mszy. Do wyprowadzki zmusiła go jednak dopiero eksmisja. Kiedy komornik pojawił się przy ulicy Wronieckiej, Woźnicki zamknął pokój na klucz i poszedł na kawę do pobliskiej cukierni. Teraz znalazł sobie nowe lokum w Domu Katolickim w Baranowie pod Poznaniem i zaprasza na wspólne spędzenie tam sylwestrowej nocy.
ZAPRASZA DZIECI
Jak powiedział, potrzebuje nowych wiernych. Zaprasza więc wszystkich, nawet tych, którzy się z nim nie zgadzają. O 19:00 zapowiedział nabożeństwo, a po nim wspólne kolędowanie. Ksiądz zapewnia nawet miejsce do spania, o ile goście przyniosą swoje karimaty i śpiwory. Na swojego Sylwestra zaprasza również dzieci, choć dzień wcześniej mówił, by nie przyprowadzać ich do kościoła, bo “zakłócają ciszę”.
Zapraszam i proszę te osoby, które gdzieś są w Polsce, a niech by były i w Nowej Zelandii, a i w Stanach Zjednoczonych. Przecież w tych czasach bilet kupić, to wystarczy kasa. Jak masz kasę, to masz wszystko. – powiedział Woźnicki i dodał – Dzieci też mogą być, pięknie by było.
OBRAŻA WSZYSTKICH?
W ostatnim czasie Woźnicki często ma do czynienia z sądami i policją. Jedną z poznańskich sędzi porównał do “lafiryndy z domu publicznego”. O innym powiedział, że “wygląda jak żul, albo gorzej, spod budki z piwem”. Obrażał również policjantki, a ostatnio krytykował poznańskich Salezjanów, arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, papieża Franciszka, czy znane piosenkarki i aktorów.