Lech Poznań wraca do gry w europejskich pucharach po przerwie zimowej. Pierwszym rywalem Kolejorza będzie drużyna z Finlandii. Później piłkarze mogą trafić na klub, z którym mają rachunki do wyrównania.
Po słabym starcie rundy wiosennej poznańska lokomotywa zdaje się wracać na właściwe tory i powoli się rozpędza. Po dwóch porażkach na ligowych boiskach Lech Poznań odniósł dwa zwycięstwa, które pozwoliły drużynie utrzymać kontakt z czołówką tabeli. Przed zawodnikami teraz spotkanie w europejskich pucharach. W ramach Ligi Konferencji UEFA Poznaniacy zmierzą się z fińskim KuPS. Dwumecz odbędzie się odpowiednio na wyjeździe oraz na stadionie w Poznaniu. Pierwszy pojedynek zaplanowany jest na 19 lutego, rewanż odbędzie się później.
Statystycznie to Lech Poznań jest faworytem spotkania. Przemawiają za tym zarówno indywidualne osiągnięcia zawodników, poziom ligi, jak i dotychczasowe rezultaty w turnieju. Kolejorz do fazy play-off wszedł z 11 lokaty w tabeli; Finowie zajęli daleką, 21. pozycję na 24, które dawały przepustkę do dalszej gry.
Lechici wylecieli z Poznania 18 lutego. Jeszcze przed wylotem do Finlandii klub dzielił się w internecie analizami na temat gry swoich przeciwników. W komunikacie podkreślano, że od początku roku KuPS przegrał dwa z trzech rozegranych meczów. Bez punktów zakończyły się dwa ostatnie spotkania.
Szansa na rewanż za porażkę w Madrycie
Drugie spotkanie odbędzie się 26 lutego w Poznaniu. Mecz na stadionie przy ulicy Bułgarskiej rozpocznie się o godzinie 21:00. Jeśli wynik pojedynków okaże się korzystny dla piłkarzy Lecha Poznań, możemy mieć do czynienia z ciekawą sytuacją. Poznański klub może trafić na rywala, z którym mierzył się już w trakcie tegorocznych rozgrywek.
Jednym z dwóch potencjalnych przeciwników Kolejorza jest Rayo Vallecano z Madrytu. Mecz rozgrywany przez Lechitów na wyjeździe zakończył się porażką, mimo że początkowo to piłkarze z Poznania prowadzili dwiema bramkami. Decydujący gol padł w doliczonym czasie gry. Przegrana była tym bardziej dotkliwa, że przed rozpoczęciem gry polski klub opublikował w internecie film, w którym drwił z warunków panujących w mniej zamożnym klubie. Alternatywnym rywalem Lecha Poznań będzie ukraiński Szachtar Donieck. Piłkarze tego zespołu od czasu inwazji Rosji trenują poza swoim macierzystym stadionem. Klub ma na koncie zwycięstwo w Pucharze UEFA. Wygrana z Szachtarem lub Rayo da Lechowi awans do ćwierćfinału turnieju i będzie powtórzeniem sukcesu sprzed trzech lat.
W tym czasie zespół przeszedł wiele zmian. Ówczesnego trenera, Johna van den Broma, zastąpił Niels Frederiksen. Ze składu z sezonu 2022/2023 do dzisiaj w Lechu Poznań gra zaledwie sześciu zawodników: Antonio Milić, Michał Gurgul, Joel Pereira, Antoni Kozubal, Radosław Murawski oraz Mikael Ishak. Kapitan Kolejorza jest nie tylko filarem całej drużyny, ale również jej najskuteczniejszym strzelcem. Prowadzi on również (wraz z dwoma innymi zawodnikami) w klasyfikacji strzelców całego turnieju.





