Do poważnych zniszczeń doszło po sobotnim meczu Ekstraklasy pomiędzy Widzewem Łódź a Lechem Poznań. Według informacji dziennikarza Bartłomieja Derdzikowskiego kibice gości zdemolowali część stadionu łódzkiego klubu.
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 2:1. Bramki dla Widzewa zdobyli Fran Alvarez i Emil Kornvig. Drużyna prowadzona przez Aleksandara Vukovicia zdołała skutecznie powstrzymać wyżej notowanego rywala, choć przez długie fragmenty spotkania była zepchnięta do defensywy. Lech dominował w posiadaniu piłki, jednak miał duże problemy ze stworzeniem klarownych sytuacji bramkowych. Ostatecznie to łodzianie dopisali do swojego konta trzy niezwykle cenne punkty w walce o utrzymanie.
Po meczu okazało się jednak, że stadion Widzewa poważnie ucierpiał. Jak przekazał Bartłomiej Derdzikowski ze strony sektorwidzew.pl, kibice Lecha mieli zdemolować zaplecze sektora gości. Z relacji wynika, że pocięto i podpalono elementy stadionowego brandingu, zniszczono instalacje w łazienkach, rozerwano rury, a także całkowicie zdewastowano toalety damskie i męskie. W wyniku zniszczeń zalana została również serwerownia stadionu. W sieci pojawiły się zdjęcia pokazujące skalę zniszczeń.
Kibice @LechPoznan przyjechali na stadion @RTS_Widzew_Lodz. Efekt? Pocięty i popalony branding stadionowy, rozerwane rury w łazience, zalana serwerownia, kompletnie zdemolowane toalety damskie i męskie. pic.twitter.com/p9BL3ztf4W
— B.Derdzikowski (@bderdzik) March 7, 2026
Koszty napraw najprawdopodobniej będzie musiał pokryć Lech Poznań. Podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej w polskiej piłce. W 2024 roku po wielkich derbach Śląska kibice Górnika Zabrze zniszczyli stadion Ruchu Chorzów, a straty oszacowano wtedy na ponad 1,2 miliona złotych.
Powtórka z rozrywki
To nie pierwszy raz, gdy kibice Lecha dopuszczają się zniszczeń na stadionie Widzewa. Do bardzo podobnego incydentu doszło w marcu 2023 roku podczas meczu Ekstraklasy w Łodzi. Wtedy również zdemolowano zaplecze sektora gości, zniszczono wtedy również krzesełka, a także punkt cateringowy. Według relacji świadków kibice mieli ukraść z bufetu keczup i rzucać nim w stronę fanów gospodarzy z sąsiedniej trybuny. Łączne straty oszacowano wówczas na około 150 tysięcy złotych.
Po tamtym meczu Komisja Ligi ukarała Lecha Poznań grzywną w wysokości 20 tysięcy złotych, a kibice Kolejorza nie mogli pojawić się na najbliższych meczach wyjazdowych, m.in. z Legią Warszawa i ponownie z Widzewem Łódź. Klub musiał także pokryć koszty zniszczeń. Niewykluczone, że po sobotnich wydarzeniach Komisja Ligi ponownie zajmie się sprawą i nałoży podobne kary.






