Już wyszli. Maturzysta z Marcinka komentuje pierwszą część matury

Jak co roku na początku maja budynki poznańskich szkół średnich spowija cisza. O godzinie 9.00 ruszyły egzaminy maturalne. Dla tysięcy uczniów to nie tylko zwieńczenie okresu edukacji ale również przepustka na wymarzone studia.

W I Liceum Ogólnokształcącym im. Karola Marcinkowskiego czyli w popularnym „Marcinku” do matury przystąpiło 205 maturzystów. Według tegorocznego zestawienia przygotowanego przez Perspektywy to czwarte najlepsze poznańskie liceum. Swoje podejście do egzaminu skomentował jeden z absolwentów szkoły. Uważa, że odpowiedź na pytania nie była trudna, a czas, który trwa matura jest wystarczający

– Przed egzaminem było trochę stresu, ale zadania nie były trudne. Temat pracy, który wybrałem uważam za prosty. Najtrudniejsza dla mnie była część z literatury, ale to była podstawa i nie było większych problemów. Dla mnie najważniejsze będą rozszerzenia z chemii i biologii. Będę się do nich jeszcze uczyć – mówi Jan, maturzysta z Marcinka.

Żeby zdać egzaminy podstawowe, czyli z języka polskiego, matematyki oraz języka obcego maturzyści muszą uzyskać minimum 30 procent punktów. Pierwszego dnia na uczniów czekał egzamin z języka polskiego. Składał się z trzech części: testu „język polski w użyciu”, testu historycznoliterackiego i pracy pisemnej. Na rozwiązanie wszystkich zadań wyznaczono cztery godziny. Drugiego dnia egzaminów maturalnych odbędzie się egzamin z matematyki a dzień później z wybranego przez uczniów języka obcego. W ciągu kolejnych dni maja absolwenci szkół średnich zmierzą się również z egzaminami ustnymi oraz przynajmniej jednym egzaminem z tak zwanego rozszerzenia.

Czytaj także: Do trzech razy sztuka? Pan Józef z Kalisza po raz kolejny podejdzie do egzaminu dojrzałości

Franciszek Bryska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl