Zbliżające się wakacje oznaczają otwarcie poznańskich klubów nad wodą. Te w sezonie gromadzą setki ludzi. W tym roku, podobnie jak w poprzednich, Poznaniacy będą mieli okazję spędzać czas nad Wartą m.in. w klubie KontenerArt czy Na Fali. Przygotowania w obu miejscach idą pełną parą, a właściciele mają w zanadrzu trochę niespodzianek.
Poznaniacy Na Fali
Pierwszym klubem nad wodą, który w tym roku się otworzy będzie Na Fali. Inaugurację sezonu zaplanowano na weekend 18-19 kwietnia. To jedno z bardziej charakterystycznych miejsc nad Wartą m.in. ze względu na kolorystykę, w której dominuje turkus.
W swoich mediach społecznościowych właściciele zapraszają do wzięcia udziału w otwarciu i zapowiadają zmiany, o których poinformują już niedługo. Z pewnością nie zabraknie klimatycznych leżaków, światełek i kącika dla najmłodszych.
Powrót z przytupem
KontenerART otwarcie zaplanował na piątek 24 kwietnia. Tu na Poznaniaków czeka trochę niespodzianek, przede wszystkim wraca teren z drzewem. Jak opisują organizatorzy w mediach społecznościowych „Miejsce, które wielu z Was pamięta jako punkt spotkań, letnich historii, początków przyjaźni i miłości, znów staje się częścią KontenerART. Po budowie kładki i kilku latach przerwy wraca teren z drzewem”.
Nowością będą też nowe punkty gastronomiczne, w których będzie można posmakować kuchni azjatyckiej czy zjeść pizzę neapolitańską. W środy odbywać się będą próby kameralnych zespołów muzyki dawnej Baroque & Chill. Raz w tygodniu na kontenerach będzie można wziąć udział w warsztatach ceramicznych.
Właściciele chcą też wrócić do dobrze znanych wydarzeń, które cieszyły się zainteresowaniem.
– Wracają ulubione punkty programu: wtorkowa salsa, czwartkowe jam session, piątkowe przesłuchania wokalistów Voice of Poznań oraz niedzielne targowiska rzemieślników. W weekendy zapraszamy na koncerty, performance i różne wydarzenia gościnne oraz sety DJ-skie. Wraca też klasyczna kontenerowa Plaża gier i zabaw, z nową przestrzenią do spotkań, placem do gry w minigolfa i innymi atrakcjami – informują organizatorzy.




Fot. M. Melanowicz






