Nie cichną polityczne echa po odwołaniu Mariusza Wiśniewskiego. Były zastępca prezydenta opublikował Białą Księgę, która ma stanowić jego linię obrony. Tymczasem Jacek Jaśkowiak stwierdził, że nie musi jej czytać, bo zna już dokumenty z całej sprawy.
– Nie czytałem, nie będę tracił czasu. Rozmawiałem z Mariuszem Wiśniewskim wiele razy w ciągu ostatnich trzech tygodni, czy miesięcy. Natomiast szokujące są dla mnie te informacje, że dyrektorem jest osoba, która nie zna podstawowych obowiązków – komentował pojawienie się Białej Księgi Jacek Jaśkowiak.
Z dokumentów ma wynikać, że zgłoszenie do właściwych organów nastąpiło zdecydowanie zbyt późno. Dlatego prezydent Poznania rozesłał do wszystkich podległych mu dyrektorów i ich zastępców specjalnego maila.
– Przypominam, żeby w sytuacjach uzyskania informacji o popełnianych przestępstwach, jest obowiązek by to zgłosić. To nie może polegać na tym, że jakiś dyrektor dzwoni do radcy prawnego czy jakiegoś wujka. To jest elementarna wiedza każdego urzędnika, każdego dyrektora. Wysłałem w tej sprawie maila, w którym o tym przypominam – dodaje Jaśkowiak.
2 lutego odbyło się spotkanie zarządu regionalnego Koalicji Obywatelskiej. Pojawił się na nim również Jacek Jaśkowiak. Miał na nim, między innymi, rozmawiać o kulisach odwołania Mariusza Wiśniewskiego. Pytany o postęp w procesie wyboru nowego zastępcy, prezydent odpowiada, że na razie jest jeszcze czas na studzenie emocji. Zgodnie z zapowiedzią Jacek Jaśkowiak ma wyłonić przyszłego współpracownika w ciągu najbliższych tygodni.
Czytaj także: Wsparcie dla poznańskiej kultury. Miasto przeznaczy na to ponad 2,5 miliona złotych






