Frederiksen o swojej przyszłości w Lechu: „Nie myślę o kontrakcie”

Kontrakt Nielsa Frederiksena z Lechem Poznań obowiązuje do końca sezonu Temat przyszłości nie jest jednak dla Duńczyka priorytetem. Podczas spotkania z mediami trener mistrza Polski podkreślił, że w pełni koncentruje się na pracy z zespołem i wyzwaniach, jakie czekają drużynę wiosną.

Duński szkoleniowiec przyznał, że nie prowadził dotąd rozmów z władzami klubu na temat przedłużenia umowy. Jak zaznaczył, w piłce nożnej kilka miesięcy to bardzo długi okres. Jego uwaga skupia się obecnie na przygotowaniach do rundy rewanżowej i nadchodzących meczach. Frederiksen podkreślił też, że nie chce omawiać takich spraw za pośrednictwem mediów. Jak mówił, nie ma w tej kwestii żadnego „terminu granicznego”.

Ewolucja, nie rewolucja

Trener Lecha odniósł się również do zmian w sztabie szkoleniowym. Po odejściu Markusa Uglebjerga z powodów osobistych klub zdecydował się na zatrudnienie Andy’ego Parlsowa, specjalisty od stałych fragmentów gry. Frederiksen zaznaczył, że wybór Anglika nie był przypadkowy. Przekonały go zarówno jego doświadczenie, jak i konkretne efekty pracy w poprzednich klubach. W Lechu ma on pomóc poprawić skuteczność zarówno w defensywie, jak i ofensywie przy stałych fragmentach.

– Bardzo się cieszę, że nasz sztab został wzmocniony przez Andy’ego, bo to specjalista, który na poziom Championship dowiódł skuteczności w swojej pracy. Przekonały nas przede wszystkim jego doświadczenie oraz rezultaty, które osiągał pod kątem poprawy skuteczności jego drużyn w stałych fragmentach w obronie i ataku. My także mamy na tym polu rezerwy, więc to będzie dla nas wartościowa postać – powiedział Duńczyk.

Podczas spotkania pojawił się także wątek kadry. Trener zwrócił uwagę na powrót kilku ofensywnych zawodników do treningów, co znacząco poszerza możliwości zespołu. Jak zaznaczył, większa rywalizacja w ataku daje sztabowi więcej opcji, choć zawodnicy po kontuzjach będą stopniowo wprowadzani do pełnych obciążeń.

– To dla nas świetna wiadomość, że Daniel i Patrik rozpoczną przygotowania razem z nami, poszerzając wachlarz naszych możliwości w przednich formacjach. Podczas okresu przygotowawczego będziemy uważnie monitorować, na jakim znajdują się oni etapie, jak reagują na treningi. Pewnie jeszcze nie będą mogli brać udział we wszystkich zajęciach, szczególnie w dni, kiedy będziemy trenować po dwa razy, ale jest możliwe, że zobaczymy ich na boisku nawet w którymś ze sparingów – podkreślił trener.

Trudna wiosna

Frederiksen zapowiedział intensywną wiosnę. Podkreślił, że gra na kilku frontach to wyzwanie, ale też coś, do czego Lech był przygotowany już jesienią. Szeroka kadra ma umożliwić rotację i utrzymanie wysokiego poziomu w lidze, pucharze i europejskich rozgrywkach.

– Oczywiście, duża liczba meczów w krótkim czasie to wyzwanie, ale nigdy nie będziemy na to narzekać. Chodziło nam o to, żeby grać w Europie i o puchar, do tego mamy w tym kontekście sporo doświadczenia i cennych wniosków wyniesionych po jesieni. Dysponujemy szerokim składem i będziemy dążyć do tego, żeby tych spotkań w drugiej połowie sezonu było jak najwięcej. 32 starcia za nami, ale w każdych rozgrywkach chcemy zajść jak najdalej, chociaż tak, nie ulega wątpliwości, że to zupełnie inna sytuacja od tej z zeszłego sezonu – zwrócił uwagę Frederiksen.

Szkoleniowiec odniósł się także do sytuacji Sindre Tjelmelanda, który po sezonie obejmie Molde FK. Jak zapewnił, Norweg do końca swojej pracy w Poznaniu pozostanie w pełni zaangażowany w obowiązki wobec Lecha.

Lech Poznań rozpoczął już przygotowania do rundy wiosennej. Zespół wkrótce uda się na zgrupowanie, a pierwszy ligowy mecz po przerwie zimowej rozegra 31 stycznia z Lechią Gdańsk.

Czytaj także: Jak pomagać zwierzętom w trakcie zimy?

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl