„Florysta” z Poznania w areszcie. Uszkodził ponad 200 samochodów, straty sięgają pół miliona złotych

Poznańska policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o masowe uszkadzanie samochodów w kilku dzielnicach miasta. 60-latek trafił do tymczasowego aresztu. Funkcjonariusze informują, że skala zniszczeń jest znacznie większa, niż początkowo zakładano.

Sprawa, którą policjanci określali wcześniej jako działania tzw. „florysty”, miała swój początek na początku czerwca. Wtedy do służb zaczęły napływać zgłoszenia z różnych części Poznania, m.in. ze Starego Miasta, Jeżyc i Wildy.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że sprawca poruszał się po mieście nocą lub nad ranem i uszkadzał zaparkowane pojazdy. Na karoseriach rysował różne znaki, liczby, krzyżyki oraz napisy. Zdarzało się również, że na maskach aut zostawiał doniczki z kwiatami, kamienie lub posypywał je ziemią.

Jak informował wcześniej rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak, sprawa była rozwojowa, a funkcjonariusze analizowali nagrania z monitoringu oraz kolejne zgłoszenia od właścicieli pojazdów.

Teraz wiadomo już więcej o skali zniszczeń. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące uszkodzenia co najmniej 124 samochodów, jednak – jak przekazała policja – liczba ta szybko rośnie.

– Mamy już dziś wiedzę, że uszkodzonych zostało około 220 pojazdów. Straty szacujemy na około pół miliona złotych – poinformował mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

60-latek został zatrzymany przez poznańskich wywiadowców i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu. Śledczy kontynuują czynności, które mają dokładnie ustalić pełny zakres jego działań oraz liczbę pokrzywdzonych.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Policja nie wyklucza, że liczba uszkodzonych aut może jeszcze wzrosnąć wraz z kolejnymi zgłoszeniami mieszkańców.

Czytaj także: Napaść na motorniczą w Poznaniu. Groził rozbitą butelką

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl