W szpitalnym oddziale ratunkowym Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu wprowadzono narzędzie Heidi Health. Ma wspierać lekarzy przy obsłudze pacjentów. Wszystko po to, żeby ograniczyć czas poświęcony na pracę administracyjną, a bardziej skupić się na potrzebach badanego.
Dr Heidi na dyżurze
Heidi Health ma być skrybą AI wspierającym obsługę pacjentów. Na korytarzach wiszą już tabliczki informujące o działaniu nowego systemu. Co ważne, pacjenci mogą odmówić badania przy udziale sztucznej inteligencji.
– Korzystanie z tego narzędzia jest bezpiecznym i racjonalnym organizacyjnie narzędziem wspierającym lekarza w tworzeniu dokumentacji medycznej. Nie jest to system zastępujący lekarza, lecz wyłącznie narzędzie techniczne – tak samo jak komputer, klawiatura czy długopis – mówi Bartosz Sobański, rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu.
Heidi sama więc nie zadaje pytań, ani nie proponuje sposobu leczenia. Jest bardziej asystentką lekarza. Nowy pomysł zrodził się po to, żeby ograniczyć czas poświęcony na wypełnianie dokumentacji przez lekarzy. Dzięki temu będą mogli poświęcać więcej czasu pacjentom.
Wpłynie to również na usprawnienie pracy SOR, który w każdym szpitalu jest najbardziej obciążonym oddziałem. Poznański SOR przy ul. Przybyszewskiego każdego dnia obsługuje średnio 270 pacjentów.

Informacja na poznańskim SOR o korzystaniu ze sztucznej inteligencji/Fot. USK
Bezpieczny system
Nowy system wprowadzony w szpitalnym oddziale ratunkowym Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu działa poza siecią i serwerami szpitalnymi. Co istotne, nie posiada dostępu do szpitalnych baz danych i nie wymaga podawania danych osobowych pacjenta.
– Skryba uruchamiany jest w przeglądarce bez przypisywania danych pacjenta, następnie treść jest ręcznie kopiowana do systemu szpitalnego, a lekarz dokonuje wówczas jej weryfikacji i ewentualnej korekty już w HIS. Nie istnieje żaden automatyczny transfer danych między Heidi a systemem szpitalnym. W naszej organizacji dane dotyczące transkrybowanej rozmowy są usuwane po sześciu godzinach i nie są nikomu udostępniane – tłumaczy Bartosz Sobański.
System Heidi nie przechowuje nagrań z konsultacji. Producent wskazuje również na to, że notatki mają charakter tymczasowy. Można je usunąć po przeniesieniu do właściwej dokumentacji. Nie są też dokumentacją medyczną.
– Odpowiedzialność za ocenę, poprawienie i zatwierdzenie treści każdorazowo spoczywa wyłącznie na lekarzu. System nie podejmuje żadnych decyzji diagnostycznych ani terapeutycznych – podkreśla Bartosz Sobański.
Heidi Health to system, który jest zgodny z wytycznymi RODO. Dane pacjentów nie są nigdzie wykorzystywane ani przekazywane.

