„Jest spokojniej”. Tak można podsumować wprowadzenie ograniczenia sprzedaży alkoholu po godzinie 22:00 na kilku poznańskich osiedlach. Zgodni są policjanci i radni. Efekt prohibicji jest zauważalny, choć są miejsca, gdzie nadal funkcjonują sklepy, w którym mimo zakazu można kupić alkohol.
Będzie więcej dzielnic
Stare Miasto, Jeżyce, Wilda, Łazarz i Ogrody. To miejsca w Poznaniu, na których od kilku miesięcy obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu po godzinie 22:00. Poznańska prohibicja, wprowadzona testowo, okazała się strzałem w dziesiątkę. Choć oczekiwania są jeszcze większe, mieszkańcy nie mogą narzekać.
Sytuacja z pewnością poprawiła się na Jeżycach. Mimo że wciąż funkcjonuje tam miejsce, które nie dostosowało się do nowych przepisów.
– Zmagamy się nadal z jednym sklepem, który nie wiem jakim cudem sprzedaje w godzinach nocnych alkohol. I robi „brudną robotę”, ale fakt jest taki, że jest trochę spokojniej na Jeżycach. Nie ma nocnych biesiad, szczególnie w centrum Jeżyc – zaznacza Justyna Kuberka, radna z Jeżyc.
To, że wprowadzenie prohibicji na terenie miasta było dobrą decyzją, potwierdził nam rzecznik poznańskiej policji podkom. Łukasz Paterski.
– Niestety nasz system nie pozwala na wyodrębnienie interwencji w poszczególnych dzielnicach, dlatego nie mogę wesprzeć się konkretnymi statystykami. Ale rozmowy z dzielnicowymi potwierdzają nam informację o tym, że po wprowadzeniu ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych na kilku poznańskich dzielnicach jest spokojniej. Mieszkańcy czują się bezpieczniej i zauważalna jest zmiana w tych rejonach – powiedział podkom. Łukasz Paterski, rzecznik poznańskiej policji.
Trwają prace, które pozwolą na rozszerzenie prohibicji na pozostałe poznańskie dzielnice. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w przyszłe wakacje zakaz sprzedaży alkoholu po godzinie 22:00 będzie obowiązywał na terenie całego Poznania.
Dobrze nie tylko w Poznaniu
Prohibicja obowiązuje w 180 gminach w całej Polsce. Jeśli chodzi o duże miasta, prócz Poznania na liście jest m.in. Kraków, Warszawa, Wrocław czy Gdańsk. Niektóre miasta, podobnie jak stolica Wielkopolski, zdecydowały o wprowadzeniu ograniczeń jedynie w niektórych dzielnicach. Inne, jak np. Kraków, postawiły na całkowitą nocną prohibicję.
Według danych policyjnych znacznie spadła liczba interwencji związanych z nocnym imprezowaniem. Funkcjonariusze notują około 15-20 proc. mniej zgłoszeń związanych z alkoholem. Przypisują to przede wszystkim zakazowi sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych.
Skąd pomysł na prohibicję?
Prohibicja jest wprowadzana przez samorządy w celu ograniczenia negatywnych skutków nadużywania alkoholu w przestrzeni publicznej. Najczęściej dotyczy zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach między godziną 22:00 a 6:00.
Główne powody wprowadzania prohibicji to poprawa bezpieczeństwa, ograniczenie hałasu, profilaktyka uzależnień i ochrona młodzieży oraz zmniejszenie zaśmiecenia i dewastacji.
Warto podkreślić, że prohibicja nie oznacza całkowitego zakazu spożywania alkoholu, lecz ogranicza jego sprzedaż w wybranych godzinach lub obszarach. Restauracje i bary zazwyczaj mogą działać normalnie.
czytaj także: Kąpała się w fontannie na Starym Rynku. Przyłapano ją na monitoringu




