Od kilku dni w Poznaniu widzimy na termometrach minusowe temperatury. I to nie na poziomie stopnia czy dwóch poniżej zera, lecz w nocy – nawet kilkunastu. W rozpoczynającym się tygodniu ma się to jednak zmienić. Czy to oznacza poprawę warunków na drodze?
W poniedziałkowy poranek Poznaniacy zobaczyli na termometrach -10 st. C. To już kolejna noc, po której trzeba było skrobać szyby aut i owinąć się ciepłym szalem przed wyjściem z domu. Jak wskazują dane z Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych w rozpoczynającym się tygodniu ma się to jednak zmienić. Od wtorku, 13 stycznia, temperatura zacznie wzrastać, jednak wciąż pozostanie ujemna (-3 st. C w dzień, -6 st. C w nocy). Z kolei w środę, 14 stycznia, zobaczymy już kilka stopni powyżej zera (3 st. C w dzień, – 4 st. C w nocy). Podobnie będzie w czwartek, 15 stycznia – wtedy już nawet w nocy zobaczymy dodatnie temperatury (3 st. C w dzień, 2 st. C w nocy).
Czy to oznacza, że do Poznania idzie wiosna? Niestety jeszcze nie. W zbliżający się weekend zobaczymy kolejne ujemne temperatury. Co więcej, zmiana pogody przyniesie trudne warunki na drodze.
Co zmiana pogody przyniesie kierowcom?
Po pierwsze ocieplenie przyniesie topniejące śniegi. Trzeba więc przygotować się na błoto, które najbardziej odczują mieszkańcy domów przy nieutwardzonych drogach. Poza tym mokra nawierzchnia stwarza niebezpieczne warunki na drodze, a topniejący i marznący na zmianę śnieg może zamienić się w gołoledź. Kierowcy powinni mieć się zatem na baczności i dostosować prędkość jazdy do warunków na drodze.
Czytaj także: Mniej korupcji, więcej gwałtów. Policjanci podsumowali miniony rok




