Czas na rewanż. Szachtar – Lech w Krakowie [Analiza]

W ten czwartek czeka nas druga odsłona spotkania 1/8 finału Ligi Konferencji. Może to być ostatnie spotkanie Kolejorza w rozgrywkach europejskich. Czy tak będzie? Odpowiedź na te pytanie uzyskamy w Krakowie. Szachtar podejmie Lecha na polskiej ziemi. Po pierwszym spotkaniu drużyna z Poznania traci do rywali dwie bramki, których zdobycie, przy zachowaniu czystego konta, poskutkuje dogrywką. Jak realny jest taki scenariusz?

Pierwsza odsłona- porażka przy Bułgarskiej

Duże nadzieje wiązane z tym dwumeczem zakładały zwycięstwo w domu i nieco prostszy wyjazd do Krakowa. Przemieszczanie w obrębie kraju to mniejsze wyzwanie logistyczne niż alternatywa, którą był wylot do Hiszpanii. Niestety nie udało się spełnić pierwszego warunku. Lech poległ w Poznaniu i teraz w spotkaniu wyjazdowym musi odwracać wynik dwumeczu.

Była to słaba pierwsza połowa w wykonaniu gospodarzy, co rzutowało na cały mecz. Przeważał obraz atakującej ekipy z Doniecka. Tego konkretnie można było się spodziewać, jednak łatwość z jaką do sytuacji dochodził Szachtar, pozostawiła słabe wrażenia. Lech pozwolił na aż szesnaście strzałów, w tym siedem celnych, co poskutkowało trzema straconymi bramkami. Kolejorz zanotował aż jedenaście fauli i sporym problemem była niska celność podań. Po takim występie nie można liczyć na zwycięstwo. Szkoda, że po golu na jeden do dwóch, zdobytym przez Mikhaela Ishaka, nie udało się utrzymać wyniku. Przy zaledwie bramce straty zadanie byłoby sporo łatwiejsze.

Decyzje personalne trenera Frederiksena były zaskakujące. Wybór tak ofensywnej jedenastki na takie spotkanie to proszenie się o kłopoty. Uporczywe stawianie na zawodzącego cały sezon Pablo Rodrigueza i to jako drugiego obok Kozubala pomocnika, to jedno. Nieświadomość jak Lech pozycjonuje się w stosunku do rywali, to drugie. Zamiast wybrać ustawienie z dwoma defensywnymi pomocnikami i szybkimi skrzydłowymi typowo pod kontry trener wybrał Aliego Golizadeha, który piłkarzem jest dobrym, szczególnie jak Lech rozgrywa dłuższymi fragmentami. Bengtsson po prostu nie jest zawodnikiem o profilu przydatnym na takie spotkanie. Zbytnia zuchwałość kosztowała Kolejorza porażkę.

Rewanż- czy odrobienie strat to realny scenariusz?

Nie przy takiej grze i wyborach personalnych. Lecha stać na dobry występ, nawet na tle mocnego rywala. Możliwe, że trener takie decyzje podjął tylko ze względu na mecz domowy, w którym chciał zagrać odważniej. Pierwszą oznaką zrozumienia błędu było wpuszczenie defensywnego pomocnika już w drugiej minucie drugiej połowy, która wyglądała dzięki temu o niebo lepiej.

Wyjazd sam w sobie wymusza inne podejście do spotkania. Tutaj dodatkowo doświadczenie związane z odmianą obrazu gry po zmianach, jest podpowiedzią dla sztabu. Można się zatem spodziewać innego zestawienia jedenastki. W takim układzie, biorąc pod uwagę miejsce, w którym odbywa się rewanż, Lech nie jest bez szans. Niemniej jednak trzeba zagrać niemal perfekcyjnie. Zdobycie dwóch bramek i nie stracenie żadnej to wyzwanie z gatunku tych ciężkich do udźwignięcia. Przede wszystkim przy sile rażenia Szachtara problemem będzie to drugie. Zachowanie czystego konta z przeciwnikiem, z którym straciłeś trzy gole, to trudna sztuka.

Po „zapoznaniu” powinno być łatwiej o dobry występ. „Dobry występ” może natomiast nie wystarczyć. Progres, który należałoby wykonać, aby wygrać wystarczająco wysoko, to duży przeskok w stosunku do pierwszej odsłony. Nie jest to niemożliwe, jednak raczej mało prawdopodobne. Kibice, będą wierzyć i na stadionie może ich być więcej niż przewiduje sektor gości. Lech w tym sezonie nieraz miewał wahania formy i może zaskoczyć w każdym momencie. Warto zaznaczyć, że nawet w przypadku odpadnięcia na tym etapie, nie będzie to nieudana kampania europejska. Klub zarobił pieniądze, pokazał się na tle mocnych rywali z dobrej strony. Biorąc pod uwagę nabierający tempa wyścig mistrzowski „zejście” z grania co trzy dni na raz w tygodniu, może okazać się kluczowe do odpowiedniej regeneracji i skupienia na zadaniu.

Czytaj także: Ten mecz mógł zadecydować o tytule Mistrza Polski

Adam Suwary
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl