Takiego sukcesu nie było od 22 lat. Poznańskie koszykarki we wtorek zagrają w Lublinie, pierwszy mecz o złoto finału mistrzostw Polski. Żeby złoty krążek zawisł na ich szyjach, muszą takich spotkań wygrać trzy.
Akademiczki z Enea AZS Politechnika Poznań po zwycięstwie w półfinale nad KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski 3:2 (61:72, 74:69, 85:56, 66:76, 80:60), 14 kwietnia zawalczą w pierwszym meczu o złoto finału mistrzostw Polski. Ich rywalem będzie LOTTO AZS UMCS Lublin. Pierwsze dwa mecze – ten rozgrywany 14 i 15 kwietnia – odbędą się na parkiecie w Lublinie. Później poznanianki wrócą do stolicy Wielkopolski, żeby 18 i 19 kwietnia zagrać przed własną publicznością. Jeśli w tych pojedynkach, nie będzie rozstrzygnięcia (żeby zostać mistrzem, jedna z drużyn musi wygrać trzy spotkania,) piąty mecz zaplanowano na 22 kwietnia w Lublinie.
Trener poznanianek Wojciech Szawarski, do meczów o złoto podchodzi z chłodną głową ale i z optymizmem.
– Gdyby udało się wygrać jeden w mecz w Lublinie bylibyśmy w świetnej sytuacji. Po to tam jedziemy, żeby przynajmniej jedno zwycięstwo stamtąd wywieźć. Wiemy, że gramy dobrze, że Lublin jest w naszym zasięgu. W sezonie wygraliśmy z nimi, więc to nie jest tak, że ok mamy medale i nic więcej nie osiągniemy – mówił tuż przed wyjazdem do Lublina trener, Wojciech Szawarski.
Same zawodniczki dodają, że przed finałem nie ma presji. Że większa była wtedy kiedy walczyły w półfinale.
– Jedziemy bez presji ale z ogromnym wsparciem. Ruszamy na tę serię do Lublina dobrze się bawić, bo nie mam już nic do stracenia – mówiła podczas konferencji prasowej rozrywająca Malina Piasecka.

Pierwszy mecz 14 kwietnia o godzinie 18.00 w Lublinie. Jak przebiega rywalizacja, będzie można na żywo posłuchać na antenie poznańskiej rozgłośni MC Radia.
czytaj także: Sensacja w półfinale! Poznanianki zagrają o złoto po 22 latach









