We wtorkowe przedpołudnie Sąd Apelacyjny w Poznaniu rozpatrzył apelację prokuratury od trzeciego wyroku uniewinniającego Adama Z. O uchylenie uniewinniającego wyroku wnioskował prokurator oraz pełnomocnik ojca zmarłej.
Choć od śmierci Ewy Tylman minęło już 11 lat, sprawa wciąż jest w toku. Trzeci wyrok uniewinniający Adama Z., oskarżonego o zabójstwo oraz nieudzielenie pomocy 26-latce został właśnie uchylony. Podstawą do procesu jest wyrok uniewinniający Adama Z., który zapadł 25 marca 2025 r. Prokuratura wniosła apelację – jej zdaniem sąd nieprawidłowo zinterpretował część zgromadzonych dowodów. W jej ocenie bezpodstawnie uznano, że doszło do naruszenia prawa do obrony. Doprowadziło to do wyłączenia z materiału sprawy dwóch pierwszych wyjaśnień oskarżonego, w których przyznał się do nieudzielenia pomocy kobiecie. Według śledczych taka interpretacja miała wpływ na ostateczne rozstrzygnięcie. Prokuratura uważa także, że zgromadzone dowody pozwalają co najmniej rozważyć odpowiedzialność Adama Z. za nieudzielenie pomocy Ewie Tylman.
Odmienne stanowisko prezentują obrońcy, którzy swoją strategię oparli na zarzucie naruszenia prawa do obrony Adama Z. Podkreślają, że w trakcie trzech procesów przed sądem okręgowym aż 15 sędziów uznało, iż w tej sprawie nie ma podstaw, by mówić o zabójstwie. Prokuratura domagają się jednak uchylenia wyroku i ponownego rozpatrzenia sprawy przez sąd pierwszej instancji. Tak też się stanie.
Zaginęła po firmowej imprezie
Przypomnijmy, że Ewa Tylman zaginęła w nocy z 22 na 23 listopada 2015 roku, po wyjściu z imprezy firmowej w centrum Poznania. Po raz ostatni widziano ją, gdy wracała przez miasto w towarzystwie Adama Z. Kamery monitoringu zarejestrowały ich w okolicach mostu św. Rocha. Później kontakt z nią się urwał. Jej ciało wyłowiono z Warty w lipcu 2016 r. Adam Z., który był z nią przez cały wieczór, usłyszał zarzut zabójstwa, a także nieudzielenia pomocy.











Czytaj także: Brutalny rozbój w Pile. Bili, grozili nożem i ogolili głowę




