Na początku października policjanci z Elbląga opublikowali w mediach społecznościowych informację o znalezieniu u 15-latki niebezpiecznego narkotyku. O sprawie poinformowała matka nastolatki, która zauważyła nietypowe zachowanie córki. Czy problem dopalaczy wraca? Jak wygląda sytuacja w Poznaniu?
Dziwny proszek w kieszeni
Do zdarzenia doszło 1 października w Elblągu. Policjanci interweniowali po tym, jak otrzymali zgłoszenie od zaniepokojonej matki 15-latki. Kobieta znalazła w spodniach córki foliowe opakowanie z dziwnie pachnącą substancją. Dodatkowo zaobserwowała nienaturalne zachowanie i pobudzenie.
– Policjanci zatrzymali opakowanie oraz wspomnianą substancję. Ta po sprawdzeniu testerem narkotykowym okazała się narkotykiem 2C-B. Na uwagę zasługuje specyficzne opakowanie, w którym się znajdował. Zdjęcie zamieszczamy ku przestrodze, ale i edukacji rodziców – przekazał nadkom. Krzysztof Nowacki, rzecznik KMP w Elblągu.
Narkotyk 2C-B to silnie działająca substancja psychoaktywna. Jest silnym stymulantem centralnego układu nerwowego. Wywołuje zaburzenia percepcji zmysłowej, halucynacje, zmiany w odczuwaniu przestrzeni i czasu, a także nagłe stany pobudzenia. W niektórych przypadkach może powodować silny lęk lub paranoję. Zazwyczaj sprzedawana jest w formie tabletek lub kapsułek, jednak występuje też w postaci proszku. Tak właśnie było w przypadku nastolatki z Elbląga.
Jak wygląda sytuacja w Poznaniu?
Według danych Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, w 2025 roku w stolicy Wielkopolski odnotowano łącznie 1194 przestępstwa narkotykowe. W I kwartale 2026 roku było 305 takich zdarzeń. Statystyki obejmują wszystkie interwencje związane z substancjami psychoaktywnymi, bez rozdzielania na narkotyki twarde czy miękkie.
W nawiązaniu do sytuacji, która miała ostatnio miejsce w Elblągu, zapytaliśmy rzecznika policji w Poznaniu, czy zauważalny jest problem z dopalaczami wśród najmłodszych mieszkańców.
– W Poznaniu wśród dzieci i młodzieży nie odnotowaliśmy wzrostu problemu dotyczącego narkotyków – powiedział podkom. Łukasz Paterski, rzecznik poznańskiej policji.
Od 2010 roku dopalacze zniknęły ze sklepów stacjonarnych. Był to efekt masowych kontroli, do których dochodziło w tamtym czasie. Przełomowym okazał się rok 2018, kiedy znowelizowano ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii i zrównano dopalacze z narkotykami.





