Poznaniacy podpisują petycje, w której apelują o mniejszy hałas w ich okolicy. Na miejsce przyjeżdżała już policja, ale ta nie może być tam przez cały czas.
Mieszkańcy Winograd skarżą się na zbyt duży hałas dobiegający z Alei Solidarności. Jak podaje jedna z mieszkanek, Patrycja Barańska-Ciupka, długa droga z kilkoma pasami ruchu skłania niektórych kierowców do zbyt szybkiej jady. To sprawia nie tylko problemy z bezpieczeństwem, ale i hałasem, który doskwiera szczególnie nocą.
– Aleje Solidarności, wzdłuż których położone są winogradzkie osiedla mieszkaniowe, stały się atrakcyjnym punktem dla amatorów prędkości i głośnych wydechów. Gwałtowne rozpędzanie się, gdy na horyzoncie „zielona fala” lub nocne rajdy, gdy sygnalizacja jest już wyłączona, stały się smutną codziennością dla setek mieszkańców bloków wysokich i niskich w tej okolicy – pisze Patrycja Barańska-Ciupka.
Petycja o uspokojenie hałasu na Winogradach
Dlatego Pani Patrycja zdecydowała się na napisanie petycji, w której apeluje do Zarządu Dróg Miejskich o rozpatrzenie rozwiązań uspokajających ruch w okolicy.
– Przy takich tematach wszyscy mają dużo opinii. Ja bym chciała oddać tutaj ostateczny głos ekspertom przede wszystkim. Moją główną rolą jest to, żeby zachęcić mieszkańców do podpisu petycji, pokazując w ten sposób, że oni także dostrzegają ten problem – mówi Patrycja Barańska-Ciupka.
Jak podkreśla, problem stanowią kierowcy, którzy nie przestrzegają przepisowej jazdy, a nie ci, którzy jeżdżą zgodnie z przepisami.
– Ruch na ulicach w mieście jest naturalny. Może jego odgłosy nie są przyjemne, no ale to po prostu ciemna strona mieszkania w mieście i trzeba się z tym liczyć. To, co jest uciążliwe, to nadmierna prędkość – tłumaczy autorka apelu.
W nocy, gdy na Alejach Solidarności ruch nie jest już tak duży, wyłączana jest sygnalizacja świetlna.
– W nocy jak światła są wyłączane na całej długości alei, to kierowcy w ogóle nie zwracają jakiejkolwiek uwagi na ograniczanie prędkości – mówi Pani Patrycja.
Mieszkanka zgłaszała już ten problem na policję.
– Wiem, że policja podejmowała tam działania i były patrole, ale ja sobie zdaję sprawę, że policja nie może tam stać 24 godziny na dobę. Dlatego na tej ulicy należałoby zmienić coś w infrastrukturze – apeluje Patrycja Barańska-Ciupka.
Dlatego w petycji autorka wymienia według niej możliwe rozwiązania tego problemu:
- sygnalizacja typu „all red” na całej długości Alei Solidarności lub w najbardziej wrażliwych miejscach;
- włączenia sygnalizacji 24h/dobę;
- zmiany harmonogramu sygnalizacji;
- postawienia fotoradarów.
Pismo nie trafiło jeszcze do Zarządu Dróg Miejskich, ponieważ Pani Patrycja zbiera jeszcze podpisy. Jak podaje rzecznik prasowa Agata Kaniewska, ZDM zapozna się z treścią petycji, choć istnieje szansa, że w tej kwestii więcej będzie mógł zdziałać Miejski Inżynier Ruchu.




