W gmachu Muzeum Narodowego w Poznaniu odbywa się konferencja „Miasta, które inspirują do życia”. Goście i prelegenci będą rozmawiać o architekturze i tym jak miejska przestrzeń wypływa na codzienne życie mieszkańców. Jednym z gości wydarzenia jest znany polski autor reportaży, Filip Springer.
W programie konferencji znalazło się oprowadzanie kuratorskie oraz prelekcja „Miasta, które inspirują do życia” z udziałem Karola Marcinkowskiego, Petera Bur Andersena i Mortena Schmidta. Następnie uczestnicy wzięli udział w debacie.
Rozmawiali o architekturze i jej wpływie na życie mieszkańców. Rozmowę przeprowadził Filip Springer, który przestrzeni i architekturze poświęcił część swojej literackiej twórczości. Autor takich pozycji jak „Miedzianka. Historia znikania” czy „Wanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni”. Jego zdaniem odpowiedź na pytanie czy Poznań jest inspirującym miastem nie jest jednoznaczna.
– Poznań jest konserwatywny i zachowawczy, a to nie się kojarzy z inspiracją. Natomiast może być inspirujący w takim sensie, że przyjazd do Poznania z zewnątrz pokazuje, jak niewiele trzeba, żeby mieć dobre miasto. Można je oczywiście psuć, można je naprawiać, w tym sensie jest inspirujące, ale na pewno nie jest ośrodkiem, z którego wychodzą jakieś nowe idee architektoniczne, chociaż są przykłady dobrych, fajnych realizacji – mówi Filip Springer.

Filip Springer poprowadził debatę w trakcie konferencji. fot. F. Bryska / wpoznaniu.pl
Autor reportaży na temat przestrzeli i jej wypływu na społeczność jako przykład wskazuje chociażby Osiedle Nowy Strzeszyn. Jego zdaniem projekt budynków i układ architektoniczny zrywa z historycznym podejściem do tworzenia struktury miejskiej.
– Takie to osiedle jest wspaniałym przykładem tego zresztą zrobiło furorę w krytyce architektonicznej w Polsce. Wspaniałym przykładem tego, jak można projektować nowe osiedla bez jakiegokolwiek kłaniania się historycznym wzorcom w nawiązaniu do najlepszej tradycji modernizmu, ale też w nawiązaniu do krytyki tego modernizmu – mówi Filip Springer.
Czy Poznań jest dobrym miastem do życia?
Wśród zalet Poznania Sprigner wymienił między innymi kliny zieleni. Wspomniał również, że stolica Wielkopolski ma rzadko spotykaną wśród polskich miast cechę.
– Mamy niewiele miast w Polsce, które zachowały swoją miejskość na przestrzeni wieków. Ta miejskość wygenerowała mieszczaństwo. To jest ważnym elementem Poznania, pewnie jeszcze tylko Kraków może się poszczycić czymś takim starym, zasiedziałym mieszczaństwem ze swoimi wszystkimi wadami, ale też zaletami. Wynika to z faktu, że Poznań ma pewnie jedną z najlepszych struktur urbanistycznych z polskich miast. Jest bardzo gęsty i zwarty. Wszędzie jest dosyć blisko. Dzielnice są dobrze połączone, są kliny zieleni, które trzeba hołubić i dbać o nie. I są dzielnice, które mają swoje rynki. W tym sensie miasto jest policentryczne – dodaje Filip Springer.








