Miała być skarga na dyrektora zoo, ale radna z pomysłu się… wycofała

Podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Poznania, jeden z punktów obrad miał dotyczyć skargi radnej Ewy Jemielity na dyrektora Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu. Chodziło o m.in. o odmowę wglądu w dokumentację i nagrania monitoringu. Dyskusji na ten temat jednak nie było, bo sama zainteresowana wycofała projekt.

Skarga wycofana

Radna Ewa Jemielity z Prawa i Sprawiedliwości od dłuższego czasu toczy walkę z dyrektorem ogrodu zoologicznego w Poznaniu. Zarzuca mu m.in. odmowę wglądu w dokumentację, nagrania monitoringu oraz dokumentację medyczną zwierząt. Jej zdaniem Piotr Przyłucki nienależycie wykonuje swoją pracę, a zwierzęta są źle traktowane i żyją w ciągłym stresie. Właśnie tego miała dotyczyć skarga, którą radna złożyła do Rady Miasta w sierpniu.

Dyrektor ustosunkował się do zarzutów i poinformował, że przekazał do wglądu wszystkie dokumenty i materiały, na które pozwalały mu przepisy. W swoim uzasadnieniu powołał się na ochronę dóbr osobistych pracowników, przestrzeganie tajemnicy weterynaryjnej i ochronę tajemnicy postępowań przygotowawczych.

Cała sprawa miała zostać wyjaśniona na wtorkowej sesji Rady Miasta Poznania. Jednak sama radna Ewa Jemielity wycofała ten punkt z obrad. W uzasadnieniu do uchwały, które opublikowano na stronie Urzędu Miasta, wskazano, że dyrektor zrobił wszystko zgodnie z prawem.

Oświadczenie dyrektora

W nawiązaniu do tej sytuacji, dyrektor Piotr Przyłucki wydał oświadczenie, które ogród zoologiczny przesłał do mediów.

– Pani radna Jemielity skapitulowała, bo wie że nie ma racji. Przedstawiliśmy jej do wglądu wszystkie dokumenty, na które zezwala prawo. Ponadto jej doniesienia nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości. Rzetelna kontrola Państwowej Inspekcji Pracy nie potwierdziła występowania mobbingu, stan zwierząt nieustannie kontroluje Inspekcja Weterynaryjna – skomentował Piotr Przyłucki Dyrektor ZOO w Poznaniu.

Zdaniem Przyłuckiego w całej sprawie chodzi o wzbudzanie emocji i kampanię polityczną, w którą Jemielity wciąga zoo.

– Na sesji Rady Miasta podczas oświadczenia pani radna zaatakowała personalnie przynajmniej jedną zatrudnioną w ZOO osobę. Nie mogę tolerować takich metod. Dlatego zdecydowałem się na skierowanie prywatnego aktu oskarżenia przeciwko pani Ewie Jemielity. Ugody nie będzie, kolejne rozprawy wkrótce – dodaje Przyłucki.

Kilka dni temu w poznańskim sądzie odbyła się pierwsza rozprawa z powództwa Piotra Przyłuckiego. Jawność procesu wyłączono. Dyrektor poznańskiego zoo od początku podkreśla, że domaga się od radnej przeprosin.

Czytaj także: Poznań ogłasza nocną prohibicję. Wiemy od kiedy sprzedaż alkoholu będzie ograniczona

Aleksandra Wróblewska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl