W Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu rozpoczął się proces w sprawie porwania i próby gwałtu na 16-latku. Do zdarzenia doszło w kwietniu 2025 roku w Śremie. W pierwszej instancji sąd skazał pięć osób. We wtorek sprawa wróciła na wokandę, jednak na wyrok trzeba będzie poczekać do 3 listopada.
Apelacja po wyroku
Podczas wtorkowej rozprawy w Sądzie Apelacyjnym pojawiło się trzech z czterech oskarżonych. Proces rozpoczął się na nowo, jednak decyzją sędziego wyrok zapadnie dopiero 3 listopada.
Wyrok w pierwszej instancji zapadł w kwietniu. Poznański Sąd Okręgowy skazał pięciu mężczyzn, którzy zasiedli na ławie oskarżonych. Ich udział w zdarzeniu był różny, dlatego każdy usłyszał inny wyrok. Najsurowszą karę usłyszał Mariusz Z. – 7 lat pozbawienia wolności. Sąd uznał, że był organizatorem całego zdarzenia. Pod uwagę wzięto również to, że nie był to jego pierwszy konflikt z prawem i że w dniu zdarzenia znaleziono przy nim substancje psychotropowe.
Wyroki otrzymali również Michał L. skazany na 6 lat i 2 miesiące i 17-letni Franciszek G., który usłyszał wyrok 5,5 roku kary. Czwarty oskarżony Jarosław J. miał odsiedzieć 1,5 roku. Sąd podkreślał, że z całej czwórki jedynie on, który był kierowcą samochodu, był trzeźwy.






Fot. wPoznaniu.pl
Co się wydarzyło nad rzeką
Do zdarzenia doszło w kwietniu 2025 roku w Śremie. Czterech mężczyzn miało przemocą wciągnąć do samochodu nastolatka, nałożyć mu torbę foliową na głowę i grozić śmiercią. Wywieźli go w okolice rzeki i tam próbowali zgwałcić przy pomocy drewnianego trzonka.
Powodem miało być to, że córka jednego z oskarżonych miała powiedzieć ojcu, że została wykorzystana przez 16-latka. Ten, we współpracy z pozostałymi, chciał dać mu nauczkę. Dziewczyna wspólnie z jednym z oskarżonych wystawiła kolegę pozostałym. Wszystko miał zaplanować Mariusz Z. – ojciec nastolatki.
Sprawą 16-latki, w osobnym postępowaniu, zajmie się sąd dla nieletnich.




