Trzymał tygrysy i lamparty. Jest prawomocny wyrok ws. nielegalnej hodowli zwierząt w Pyszącej

Sąd Apelacyjny w Poznaniu wydał prawomocny wyrok w sprawie nielegalnej hodowli z miejscowości Pysząca. Maciej M., który w złych warunkach trzymał tam zwierzęta, decyzją sądu najbliższy rok i 10 miesięcy spędzi w więzieniu.

Finał głośnej sprawy

Maciej M. był oskarżony o nielegalne posiadanie zwierząt chronionych i znęcanie się nad nimi. Szczególnie tygrysami, lampartami, pumami i antylopami. Przetrzymywał je w niezabezpieczonych i ciasnych klatkach. Od początku procesu twierdził, że na działce pod Śremem prowadził cyrk. Tak też miał zarejestrowaną działalność gospodarczą.

W pierwszej instancji sąd zdecydował, że mężczyzna otrzymał karę dwóch lat bezwzględnego więzienia. Dodatkowo zakaz hodowli zwierząt na okres dziesięciu lat i obowiązek zapłaty 100 tysięcy złotych na rzecz organizacji zajmujących się ochroną zwierząt.

Maciej M. odwołał się od wyroku i sprawa trafiła na wokandę Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Ten wydał wyrok 15 października. Mężczyzna spędzi w więzieniu rok i 10 miesięcy.

– Od jednego zarzutu oskarżony został uniewinniony dlatego zmieniona została kara łączna – tłumaczy Elżbieta Fijałkowska, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Poznaniu.

Co wydarzyło się w Pyszącej?

O tym miejscu w 2017 roku mówiła cała Polska. W Pyszącej pod Śremem policja we współpracy ze służbami weterynaryjnymi weszła na teren ośrodka, w którym przebywały egzotyczne zwierzęta. Zabezpieczono tam blisko 300 zwierząt 80 gatunków. W tym tygrysy, lamparty, pumy, rysie, antylopy i ptaki. Część zwierząt trafiła do azylów, ośrodków rehabilitacyjnych oraz ogrodów zoologicznych, między innymi w Poznaniu.

Niektóre ze zwierząt padły w czasie interwencji. Inne nie przeżyły przez wady genetyczne, które wykryto dopiero po dokładnym zbadaniu.

Czytaj także: Nie widział ich kilka dni. W mieszkaniu znaleziono dwa ciała

Aleksandra Wróblewska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl