Wielkopolska

Wrzucił do budynku przedmiot. Później krzyczał, że to bomba

Policjanci z Jarocina interweniowali po zgłoszeniu dotyczącym alarmu bombowego. Na miejscu zdarzenia okazało się, że to głupi żart. Autora czeka sprawa w sądzie. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Zgłoszenie do służb wpłynęło 13 października około godziny 13.00. Policjanci otrzymali informację o podrzuceniu ładunku wybuchowego w budynku, gdzie siedzibę ma komornik.

– Na miejscu policjanci ustalili, że do budynku wszedł nieznany mężczyzna, rzucił jakiś przedmiot a następnie wybiegając krzyknął bomba. Jak się okazało, przedmiot wrzucony przez mężczyznę był zepsutym urządzeniem elektronicznym. Mężczyzna swoim zachowaniem wywołał niepotrzebny alarm świadomie przekonując przebywające w budynku osoby w przekonanie, ze ich życie może być zagrożone – przekazała asp. sztab. Agnieszka Zaworska, rzecznik jarocińskiej policji.

Policjanci zatrzymali mężczyznę dzień po zdarzeniu. Okazało się, że to 27-letni mieszkaniec Jarocina. Usłyszał zarzut świadomego wywołania fałszywego alarmu. Do wszystkiego się przyznał tłumacząc, że miał to być spontaniczny żart. Grozi mu do lat 8 więzienia.

Czytaj także: Nie widział ich kilka dni. W mieszkaniu znaleziono dwa ciała

Aleksandra Wróblewska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl