29-lataka, która w nocy z soboty na niedzielę z impetem wjechała w wiatę przystankową usłyszała zarzuty. Odpowie za prowadzenie auta pomimo sądowego zakazu, ale na sumieniu ma znacznie więcej.
O zdarzeniu pisaliśmy w poniedziałek 12 października.
Wjechała w przystanek i uciekła. Jest w rękach policji [FILM]
Kobietę, która uszkodziła wiatę przystankową i uciekła z miejsca zdarzenia, funkcjonariuszom udało się znaleźć po kilkunastu godzinach. Zatrzymano ją w jednym z hosteli. Okazało się, że posiada sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Jednak na sumieniu ma znacznie więcej. 29-latka usłyszała zarzuty.
-29-latka usłyszała zarzuty dotyczące prowadzenia pojazdu pomimo obowiązującego zakazu oraz udziału w nielegalnym wyścigu. Grozi jej do 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności oraz przepadek auta lub jego równowartości. Za szereg wykroczeń podczas jazdy grozi do 30 tysięcy złotych grzywny – przekazał podkom. Łukasz Paterski, rzecznik poznańskiej policji.
Kobieta przyznała się do udziału w wyścigu. Na podstawie analizy monitoringu policjanci ustalili, że rywalizacja najprawdopodobniej zaczęła się na ul. Grunwaldzkiej przy skrzyżowaniu z Grochowską. Trasa przejazdu jest wciąż analizowana. Na razie nie wiadomo z jaką prędkością jechały samochody ani jaka jest wartość uszkodzonej wiaty.
Policjanci ustalili także tożsamość mężczyzny, który kierował drugim samochodem widocznym na nagraniu. Obecnie przebywa na komisariacie, gdzie prowadzone są z nim czynności. On również usłyszał zarzut udziału w nielegalnym wyścigu. Nie przyznaje się do winy.







