Poznań i Wielkopolska coraz mocniej zabiegają o lokalizację stałej bazy wojsk Stanów Zjednoczonych. Podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez Szymona Szynkowskiego vel Sęka przedstawiono fragmenty analizy przygotowanej przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
W analizie porównano potencjał aglomeracji Poznania i Wrocławia pod kątem lokalizacji stałej bazy wojskowej USA. Według przedstawionych fragmentów oba miasta mają swoje atuty, jednak ich profil strategiczny ma przemawiać na korzyść Poznania.
– Jeśli przyjmiemy perspektywę priorytetów amerykańskich planistów wojskowych, logistyka, mobilność, odporność infrastruktury, interoperacyjność z NATO, bezpieczeństwo personelu, zarówno Poznań, jak i Wrocław mają mocne strony, natomiast ich profil strategiczny wyraźnie się różni na korzyść Poznania – mówi poseł Szymon Szynkowski vel Sęka, który raport.



Wśród argumentów wymieniono między innymi położenie Poznania na osi Berlin–Warszawa, dobrze rozwiniętą infrastrukturę drogową i kolejową oraz bliskość Niemiec, gdzie stacjonują amerykańskie wojska.
Znaczenie ma mieć również istniejąca infrastruktura wojskowa. Poznań sąsiaduje z 31. Bazą Lotnictwa Taktycznego i lotniskiem w Krzesinach, ma cywilny port lotniczy Ławica, a w pobliżu znajduje się poligon w Biedrusku. Niedaleko położony jest również Powidz, gdzie Amerykanie mają magazyny sprzętu sił lądowych.
Jednym z najważniejszych argumentów ma być jednak obecność w Poznaniu wysuniętego dowództwa V Korpusu Sił Lądowych USA, czyli Camp Kościuszko.
– Najważniejszym argumentem z amerykańskiego punktu widzenia jest fakt, że właśnie w Poznaniu ulokowano stałe wysunięte dowództwo V Korpusu Sił Lądowych, co oznacza, że amerykańska administracja wojskowa już przed laty uznała to miejsce za bardzo korzystne dla umieszczenia bazy wojskowej – mówił Szynkowski vel Sęk.
Znaczenie ma mieć również logistyka. Według przedstawionych podczas konferencji argumentów ciężki sprzęt USA trafia do Europy przede wszystkim przez porty w Belgii, Holandii i Niemczech, a szlak prowadzący przez Niemcy do Wielkopolski jest korzystny z punktu widzenia transportu dalej na wschód.
Miasto chce poprzeć starania
Podczas konferencji poinformowano również, że projekt stanowiska w sprawie lokalizacji bazy przygotowali poznańscy radni. Ma on trafić pod obrady Rady Miasta podczas najbliższej sesji.
W dokumencie Rada Miasta Poznania wyraża poparcie dla działań zmierzających do ulokowania stałej bazy wojsk USA w Poznaniu. Wskazuje przy tym na infrastrukturę wojskową i transportową Wielkopolski, zaplecze naukowe, medyczne i gospodarcze oraz dotychczasową współpracę z amerykańskimi żołnierzami.
Radni zwracają uwagę również na możliwe skutki gospodarcze inwestycji. Chodzi o nowe miejsca pracy, rozwój infrastruktury oraz większą współpracę gospodarczą, naukową i technologiczną ze Stanami Zjednoczonymi.
– Zależy nam na tym, żeby bezpieczeństwo Polski zostało wzmocnione, lokując taką bazę w Wielkopolsce, jak najbliżej naszego miasta. Miejmy nadzieję, że część tej bazy będzie umiejscowiona tutaj – mówił radny Łukasz Grabowski.
Wcześniej, 13 lipca, stanowisko w tej sprawie przyjął Sejmik Województwa Wielkopolskiego. W uchwale samorząd województwa wskazał na potencjał Wielkopolski, między innymi ze względu na obecność baz w Powidzu, Biedrusku i Krzesinach, lotnisko Ławica oraz rozwiniętą sieć drogową i kolejową.
Według deklaracji Szynkowskiego vel Sęka decyzja dotycząca lokalizacji powinna zapaść jeszcze w tym roku. Jak zaznaczył, strona amerykańska ma obecnie przyspieszać swoje działania w tej sprawie.







