Od 1 września przestaje działać rządowy program „Ceny Paliwa Niżej”. Na wielu stacjach benzynowych – w tym w Poznaniu – wieczorem ustawiły się sznury aut. Kierowcy chcieli zatankować tańsze paliwo. Od wtorku cena benzyny może wzrosnąć nawet o złotówkę na litrze.
Rządowy program „Ceny Paliwa Niżej” działał od kilku miesięcy. Miał być rozwiązaniem na rosnące ceny benzyny w związku wojną na Bliskim Wschodzie. CPN sprawił, że paliwo było tańsze m.in. poprzez czasowe obniżenie VAT na benzynę oraz wprowadzenie maksymalnych cen na stacjach benzynowych. Od 1 września program przestaje jednak działać.
W poniedziałek wieczorem na wielu stacjach benzynowych ustawiły się sznury aut. Kierowcy tankując baki do pełna – jak mówili – chcieli zaoszczędzić.


fot. wpoznaniu.pl
– Trochę to mi przypomina czasy komuny, jak trzeba było stać po paliwo w kolejce. Ale cóż, jeśli na pełnym baku mogą dziś zaoszczędzić nawet 60 zł, to mogę tę paręnaście minut postać – powiedział nam pan Tomek, który ustawił się w długiej kolejce na stacji paliw Makro.
Rzeczywiście kolejka na stacji paliw Makro przy Al. Solidarności była jedną z najdłuższych. Tam żeby podjechać pod dystrybutor i zatankować, trzeba było czekać ponad 30 minut. Trzeba jednak dodać, że paliwo było tam najtańsze, bo kosztowało 6 zł i 19 groszy za litr benzyny 95′.
Nieco krótsze kolejki były na pobliskie stacji Shell i Orlenu.







