Inspektorzy Wielkopolskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt przeprowadzili w Poznaniu interwencję, podczas której odebrali suczkę o imieniu Pianka. Jak relacjonują, zwierzę miało być wielokrotnie ofiarą przemocy.
Pianka podczas interwencji była bardzo przestraszona. Jak opisują inspektorzy, jej reakcje wskazują na to, że w przeszłości mogła doświadczać przemocy.
Suczka szczególnie źle reaguje na gwałtowne ruchy. Podniesienie ręki, pstryknięcie palcami czy szybszy gest wystarczą, by wyraźnie się przestraszyła. Jej zachowanie ma pokazywać, jak trudne mogły być warunki, w których wcześniej żyła.
– Są takie interwencje, że wiesz, że nie wyjdziesz bez psa. Że nie zostawisz go tam nawet na minutę dłużej – przekazali inspektorzy.
Jak podkreślają, Pianka nie wróci już do miejsca, w którym doznała krzywdy. Teraz rozpoczyna kolejny etap życia, w którym najważniejsze będą spokój, cierpliwość i odpowiednia opieka.
„Boi się własnego cienia”
Inspektorzy opisują Piankę jako bardzo łagodnego i delikatnego psa. Mimo traumatycznych doświadczeń suczka ma być spokojna i dobrze reagować na ludzi, choć wciąż trudno jej uwierzyć, że zagrożenie minęło.
– Póki co boi się własnego cienia – relacjonują przedstawiciele WIOZ.
Dodają, że Pianka zachowuje się tak, jakby nie była jeszcze w stanie zrozumieć, że jej dotychczasowy koszmar właśnie się skończył.
Czytaj także: Niezwykłe nagrania z Puszczy Zielonki. Borsucza rodzina zadomowiła się pod Poznaniem [VIDEO]



