Warta Poznań jak czołg

Warta rozbiła Lechię w Gdańsku. To było pewne 3:0 po znakomitej pierwszej połowie.

Warciarze od początku narzucili wysokie tempo i przejęli inicjatywę. Pierwsze sygnały ostrzegawcze wysłali Jakub Kendzia oraz Mateusz Stanek, którzy nie wykorzystali dobrych okazji do zdobycia gola. Warta dopięła swego jeszcze przed przerwą. Po wyrzucie z autu i zamieszaniu w polu karnym najprzytomniej zachował się Mateusz Stanek, który z bliskiej odległości pokonał bramkarza Lechii i dał Zielonym prowadzenie.

Niedługo później poznaniacy podwyższyli wynik. Po faulu na Stanku arbiter, po analizie VAR, wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Marcel Stefaniak, zdobywając bramkę na 2:0.

Jeszcze przed przerwą Warta zadała trzeci cios. Po rzucie rożnym piłkę przedłużył Wołczek, bramkarz gospodarzy nie zdołał jej utrzymać, a w zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się Najemski, który zdobył swojego pierwszego gola w barwach Warty i podwyższył rezultat na 3:0.

Lechia najgroźniejszą sytuację przed przerwą stworzyła dopiero w końcówce pierwszej połowy. Szybki kontratak gospodarzy zatrzymał jednak Dmytro Avdieiev, przecinając niebezpieczne podanie w pole karne.

Po zmianie stron spotkanie było bardziej wyrównane. Lechia częściej dochodziła do głosu, a blisko zdobycia bramki byli Tomasz Neugebauer oraz Martin Szczerbiński. W obu przypadkach gospodarze nie zdołali jednak pokonać Leo Przybylaka, który zanotował kilka ważnych interwencji.

Ostatecznie Warta Poznań wygrała z Lechią Gdańsk 3:0, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie Betclic 1 Ligi.

czytaj także: Szaleństwo transferowe Warty Poznań. Sprowadzają kolejnego zawodnika

Artur Adamczak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl