Wielkopolska

„Zapotrzebowanie jest naprawdę duże”. Pierwsze dni pracy konsula Ukrainy

Decyzją służb dyplomatycznych Ukrainy Serhii Miniailo został powołany na stanowisko konsula w Poznaniu. Dla wielu Ukraińców to duże ułatwienie, bo do tej pory, żeby załatwić dokumenty musieli jeździć do Wrocławia. Pierwsze dni w placówce były pełne pracy a zapowiada się, że zapotrzebowanie będzie rosło z dnia na dzień.

Zapotrzebowanie rośnie

Konsulat Ukrainy w Poznaniu działa dokładnie od 23 lipca. Nowa placówka mieści się przy ul. Marcelińskiej 90. Obszar pomocy konsularnej to przede wszystkim sprawy związane z dokumentami tj. paszporty, akty notarialne czy zaświadczenia. Pierwszy tydzień minął intensywnie i wszystko wskazuje na to, że z dnia na dzień pracy będzie przybywać.

– Największe zapotrzebowanie jest teraz na paszporty. Wielu Ukraińców w 2022 roku przyjechało do Polski bez dokumentów. Ale przez ponad cztery lata odkąd trwa wojna, na terenie Rzeczypospolitej Polskiej urodziło się dużo dzieci i ich rodzice przychodzą załatwić formalności – powiedział Serhii Miniailo, konsul Ukrainy w Poznaniu.

W poznańskim konsulacie pracują trzy osoby. Petenci obsługiwani są przez dwie. Jak podkreśla konsul Miniailo zespół jest nieliczny, ale spodziewa się, że niedługo się to zmieni. Zwłaszcza, że zapotrzebowanie jest bardzo duże.

– Każdego dnia mamy dużo ludzi. Terminy czasowe, które są wyznaczone w kolejce elektronicznej MSZ Ukrainy, są zajęte. Wszyscy, którzy do nas przychodzą, najpierw muszą się zapisać. Zdarza się okno czasowe, ale wykorzystujemy je na wydawanie dokumentów. Przez tych kilka dni widzimy, że to zapotrzebowanie jest naprawdę duże – podkreśla Serhii Miniailo.

Otwarcie konsulatu w Poznaniu to ważna zmiana dla wszystkim Ukraińców mieszkających w Wielkopolsce.

– Teraz nie muszą udawać się do innych konsulatów i do Konsulatu Generalnego Ukrainy we Wrocławiu, pod który wcześniej Wielkopolska podlegała – tłumaczy konsul Ukrainy w Poznaniu.

Szacuje się, że w Wielkopolsce żyje około 170 tys. Ukraińców. W samym Poznaniu to około 70 tys. osób. Mimo kilkuletniego pobytu w Polsce, wielu wciąż ma wiele pytań i potrzebuje pomocy.

– Chciałbym, żeby wzrastał napływ osób i zainteresowanie naszą placówką. Informacja pojawiła się w mediach i wiele osób wie, że konsulat został otwarty, ale świadomość tego wydaje się być wciąż niewielka. Choć liczba obywateli Ukrainy, którzy tu są, pokazuje, że już wiedzą. I wydaje się, że codziennie będzie coraz więcej osób – dodaje.

„Polska nigdy nie będzie moją ojczyzną”

Serhii Miniailo pochodzi z Krymu. W Polsce mieszka od lat, ale do tej pory był w Warszawie. Po kilku latach przyszła pora na zmianę i przeprowadził się do Poznania.

– To moja trzecia kadencja konsula, wcześniej byłem w Warszawie. Do Poznania trafiłem po aplikacji na to stanowisko. Polska nigdy nie będzie moją ojczyzną, ale nigdy nie będzie krajem obcym – mówi.

Zapytany co sądzi o Poznaniu mówi, że…

– Jest bardzo zielony i wyciszony. W Warszawie o północy jest ruch i gwar, w Poznaniu o 22.00 wszyscy są już w domach. To urok tego miasta. Życie w Poznaniu wydaje mi się bardziej kameralne. I to jest urok. Poznań wydaje mi się dobrym miejscem do życia dla rodzin.

Konsulat mieści się przy ul. Marcelińskiej 90 w Poznaniu/Fot. M. Melanowicz

Agresja wynika z braku rozmowy

W ostatnim czasie w Polsce dochodziło do wielu incydentów związanych z niechęcią do obywateli Ukraińskich. We Wrocławiu pobito dwoje młodych osób – kobietę i mężczyznę. W Poznaniu również zdarzały się incydenty na ulicach i w tramwajach.

– Jest wzrost poziomu agresji w społeczeństwie. Ale wydaje się, że Poznań jest spokojnym i rozsądnym miastem. Wielkopolska nie jest wyspą i ta fala niechęci do obywateli Ukrainy, którzy tutaj są, jest różna. Bo ludzie są różni. Są Ukraińcy porządni, przyzwoici w życiu codziennym i nie wszyscy są złoczyńcami, którzy tylko nielegalnie ciągną korzyści z państwa polskiego. Zdarzają się przypadki osób, które nie pracują i żyją z pomocy społecznej, ale statystyki pokazują, że takich ludzi jest mniej – komentuje poznański konsul.

Ważną kwestią, na którą zwraca uwagę konsul Serhii Miniailo jest to, że każdy obywatel Ukrainy w Polsce ma prawa i obowiązki. Jak każdy obcokrajowiec, który legalnie przebywa w obcym państwie.

Różnice między Polakami i Ukraińcami będą zawsze. W przypadku relacji obu państw bardzo duże znaczenie ma historia.

– W historii mamy różne kartki – białe i czarne. Niestety czasem się wydaje, że tych czarnych było więcej. Dlatego naszym zadaniem, nie tylko polityków, jest żeby tych białych w przyszłości było więcej. A temu pomoże tylko rozmowa, bez agresji. Mogą być różne zdania, ale rozmowa i rozumienie pozycji drugiej strony jest kluczem, żeby ta agresja nie była obecna – podsumował konsul.

Czytaj także: Do Poznania przyjedzie 10 nowych tramwajów. Miasto podpisało umowę

Aleksandra Wróblewska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl