POSUM: Dopiski VIP tworzyła jedna osoba. Są dowody z systemu

Dyrektor Poznańskiego Ośrodka Specjalistycznych Usług Medycznych w poniedziałek 22 lipca 2026 powiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez rejestratorkę. Ta od kilku dni zapowiada złożenie własnego doniesienia. Do dziś to jednak nie nastąpiło. Rozmawiam z Hubertem Jeżewskim, rzecznikiem POSUM, który twierdzi, że istnieją twarde dowody świadczące o tym, że rejestratorka dopuściła się przestępstwa.

Marek Jerzak: Czy Pani Małgorzata Rakowska postąpiła zgodnie z regulaminem i procedurami sygnalistów i dokonała zgłoszenia na wskazany w nim adres, nim upubliczniła sprawę?

Hubert Jeżewski: Doszło do działań o charakterze przestępczym w naszej opinii, dotyczących spreparowania danych w systemie medycznym, udostępnienia danych wrażliwych mediom i na tej podstawie próby ataku na POSUM i Miasto Poznań. Kobieta nie skorzystała z możliwości zgłoszenia naruszenia, które oferuje POSUM, nie zgłosiła także tego do organów ścigania. Zamiast tego ujawniła dane wrażliwe pacjentów mediom. Mamy nagrania z monitoringu jak wynosi dane pacjentów.

M.J.: Czy istniała możliwość, by dopiski „VIP” przy nazwiskach mogła umieścić inna osoba?

H.J.: Wszystkich dopisków „VIP” przy „ujawnionych” pacjentach dokonała Małgorzata Rakowska. Mamy na to twarde dowody z systemu informatycznego. To osoba zaangażowana politycznie, związana z napastnikiem prezydenta, środowiskiem anarchistów z Rozbratu i która publicznie popierała atak na prezydenta Poznania. Jakie mogły być motywy? Możemy się domyślać. 

M.J.: Co widnieje na zabezpieczonych przez Państwa filmach? Czy widać jak Pani Małgorzata sama dokonuje wpisów? Czy możliwym jest by ktoś nakazał jej naniesienie dopisków?

H.J.: Zebraliśmy twarde dane z systemu wskazujące na to kto, kiedy i co dopisywał. Tu nie ma wątpliwości. Autorką dopisków „VIP” jest Małgorzata Rakowska. Mamy również potwierdzenia z systemu pokazujące, że robiła zrzuty ekranów zawierające dane wrażliwe pacjentów. Przypomnijmy, że takie dane podlegające ścisłej ochronie. Z kolei na nagraniach z kamer widać, że Małgorzata Rakowska drukuje dane z systemu i wydruki chowa do swoich prywatnych rzeczy. Później dane tych konkretnych pacjentów zostały ujawnione na zewnątrz. Manipulacja danymi pacjentów odbyła się w krótkim okresie czasu, a cel był jeden: oczernić instytucje miejskie i POSUM na podstawie wytworzonych przez siebie danych. 

M.J.: Czy system, na którym Państwo pracujecie w rejestracji wskazuje na to, który konkretnie login dokonywał zmian, wprowadzał dopiski?

H.J.: Tak. Twarde dane z systemu jasno wskazują na to kto, kiedy i co dodawał w systemie. Znamy dokładna osobę, godzinę, datę oraz treść zmian. System umożliwia taką identyfikację po loginie użytkownika. 

M.J.: Czy skontrolowaliście Państwo, że wspominana w dyskusji córka wiceprezydenta faktycznie była przyjmowana wcześniej do danego specjalisty, niż oczekują na wizytę u niego inni pacjenci?

H.J.: Nie odnosimy się do indywidualnych przypadków pacjentów ani do informacji dotyczących przebiegu ich leczenia czy korzystania ze świadczeń, ponieważ dane te stanowią informacje objęte ochroną na podstawie przepisów o ochronie danych osobowych oraz tajemnicy medycznej i przekazywanie ich osobom trzecim, w tym mediom, jest łamaniem prawa. Kategorycznie wnosimy o niepublikowanie danych umożliwiających identyfikację pacjentów, w tym ich imion i nazwisk. Każda osoba korzystająca ze świadczeń medycznych ma prawo do poszanowania prywatności, szczególnie w tak wrażliwym obszarze jak zdrowie. Zadawanie takich pytań, naszym zdaniem mogłoby doprowadzić do identyfikacji osób, których ono dotyczy.

M.J.: Pojawiła się informacja, że Pani Małgorzata jest blisko związana a być może jest partnerką Kamila Siemaszki, który usłyszał zarzuty za atak tortem na prezydenta miasta. Czy Państwa zdaniem działanie Pani Rakowskiej może mieć charakter odwetu?

H.J.: Ma to duże znaczenie w kontekście jej działań i motywów. Docierają do nas informację, że są parą. A jeśli tak to mają dużą szansę, aby w niedługim czasie zostać oficjalnie parą przestępców. Trzeba zaznaczyć, że Pani Rakowska wytworzyła aferę na podstawie spreparowanych dowodów będąc zaangażowania także w działania anarchistów z Rozbratu. Publicznie poparła atak na Prezydenta Miasta Poznania podczas sesji Rady Miasta Poznania 16 czerwca. To wszystko wydarzyło się w czerwcu. Nie wierzymy w przypadek. Wygląda to na zaplanowany atak na oraz odwet wycelowany w instytucje miejskie. A to wszystko kosztem pacjentów.

Po rozmowie z rzecznikiem POSUM zadzwoniłem do Małgorzaty Rakowskiej, by odniosła się do wypowiedzi Huberta Jeżewskiego. Udzieliła mi informacji. Po zakończeniu rozmowy poprosiłem o adres mailowy, by wysłać rozmowę do autoryzacji. W odpowiedzi otrzymałem SMS:

„Nie autoryzują żadnej z wypowiedzi, która miała miejsce podczas naszej rozmowy. Nie wyrażam zgody na publikację informacji, które uzyskał Pan ode mnie. Małgorzata Rakowska.”

Czytaj także: Startują bezpłatne koncerty nad poznańskimi jeziorami

Marek Jerzak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl