Po incydencie podczas sesji Rady Miasta Poznania, kiedy prezydenta miasta Jacka Jaśkowiaka zaatakowano ciastem, urząd wprowadza nowe zasady bezpieczeństwa. Już podczas najbliższego posiedzenia radni, urzędnicy, media oraz mieszkańcy będą musieli liczyć się z dodatkowymi kontrolami i ograniczeniami.
Zmiany zostały przedstawione podczas posiedzenia komisji bezpieczeństwa. Zgodnie z nowymi zasadami osoby wchodzące do urzędu będą zobowiązane do podania swoich danych osobowych oraz pobrania identyfikatora uprawniającego do udziału w sesji. Straż miejska będzie również kontrolować bagaże oraz przedmioty wnoszone do budynku. Jak podaje Radio Poznań, wprowadzony zostanie także zakaz wnoszenia żywności na salę sesyjną.
– Mówimy o przedmiotach niebezpiecznych, co jest logiczne, nigdzie nie ma zgody na wnoszenie takiego rodzaju rzeczy. Ale też na temat rzeczy, które są wątpliwe, np. żywność. Na sesję rady miasta nie będzie można wnosić żywności, jakiejkolwiek. To nie jest miejsce, gdzie spożywa się posiłek – mówi na antenie Radia Poznań komendant Straży Miejskiej w Poznaniu Waldemar Matuszewski.
Zakaz wnoszenia żywności wynika również z wcześniejszych ustaleń konserwatora zabytków, ponieważ sala sesyjna znajduje się w obiekcie zabytkowym. Już w czasie pamiętnej sesji i wcześniej przed wejściem do sali widniały napisy o zakazie wnoszenia napojów.
Zmianie ulegnie także organizacja przestrzeni podczas obrad. Część sali przeznaczona dla radnych i prezydenta miasta zostanie wyłączona z dostępu dla mediów i publiczności. Urzędnicy podkreślają, że nowe rozwiązania zostaną na razie wprowadzone podczas najbliższej sesji, a następnie oceniona zostanie ich skuteczność.




