Policjanci z Poznania uratowali życie trzydniowego noworodka, który przestał oddychać. Do zdarzenia doszło przy ulicy Naramowickiej, a jak przekazuje miejska policja, o powodzeniu akcji zdecydowały sekundy.
Do wydarzeń doszło 26 czerwca w rejonie stacji paliw przy ulicy Naramowickiej w Poznaniu. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Poznań – Północ podczas patrolu zauważyli zdenerwowanego mężczyznę, który wybiegł z samochodu i poprosił o natychmiastową pomoc. Jak przekazał policjantom, jego zaledwie trzydniowe dziecko przestało oddychać.
Jak relacjonuje podkomisarz Łukasz Paterski z zespołu prasowego poznańskiej policji jeden z policjantów przejął noworodka od matki i ocenił jego stan. Dziecko było sine i nie oddychało.
– Nie było chwili do stracenia. Funkcjonariusz, wykorzystując swoją wiedzę oraz doświadczenie zdobyte podczas kursu kwalifikowanej pierwszej pomocy, a także wieloletniej służby w Ochotniczej Straży Pożarnej, błyskawicznie rozpoznał możliwą przyczynę problemu – dodaje Łukasz Paterski.
Policjant udrożnił drogi oddechowe dziecka a po chwili noworodek znów zaczął samodzielnie oddychać. Choć początkowo nie reagował na głos, zaczął odpowiadać na bodźce dotykowe, otworzył oczy i pojawiły się pierwsze oznaki poprawy jego stanu.
W tym samym czasie partnerka z policyjnego patrolu przygotowała sprzęt medyczny oraz wezwała na miejsce pogotowie. Po przybyciu ratowników noworodek wraz z matką został przetransportowany do szpitala, gdzie trafił pod specjalistyczną opiekę.




