Doktor z UAM do młodzieżowej organizacji: „S*ał was pies”

Pod wpisem Młodzieży Wszechpolskiej w mediach społecznościowych pojawił się komentarz doktora Bartłomieja Garczyka. Naukowiec z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w obraźliwy sposób odniósł się do członków organizacji, która zrzesza młodzież od 15 roku życia.

Na początku czerwca na profilu poznańskiej Młodzieży Wszechpolskiej pojawił się wpis, w którym organizacja chwaliła się udziałem w Marszu dla Życia. Post nie wzbudził szerokiego zainteresowania, zebrał kilkadziesiąt reakcji oraz kilkanaście komentarzy. Wśród nich jeden z profilu należącego do doktora Bartłomieja Garczyka. Był, to krótki wpis o obraźliwej treści : „Srał was pies”. Obok zdania autor wstawił również roześmianą emotikonę.

Jak przekazał nam przewodniczący Młodzieży Wszechpolskiej w Wielkopolsce, Piotr Płociniczak to nie pierwszy taki komentarz. Wcześniej pod innym postem miał napisać: „srał was pies. W Poznaniu to sie takich jak wy kopie w dupe”. [Pisownia oryginalna przyp. red.]

– Komentarz doktora Garczyka w pewien sposób obrazuje dzisiejszą kulturę akademicką, a w zasadzie jej brak. Następuje upadek autorytetów, co jest zasługą między innymi ludzi takich jak ten człowiek z tytułem naukowym. Uważam, że ludzie nauki powinni stanowić dla innych wzór, a nie angażować się w tego typu chamskie przepychanki słowne. Nie jest to niestety przypadek odosobniony – wielokrotnie można usłyszeć z ust różnych pracowników uniwersyteckich różne opinie polityczne, czego sam doświadczyłem podczas swoich studiów w Poznaniu – mówi Piotr Płociniczak.

Czy naukowcy wciąż stanowią autorytet?

Zwróciliśmy się o komentarz do doktora Garczyka. Naukowiec nie zgadza się z krytyką Młodzieży Wszechpolskiej i nie widzi w swoim komentarzu nic szkodliwego. Odpowiedź na nasze pytanie cytujemy w całości.

– Dzień dobry, hahaha ale jaja… Pan naprawdę mnie pyta o to czy na napisałem komentarz: “srał was pies?”. Nie wiedziałem, że nasze poznańskie chłopaki-Wszechpolacy są tacy delikatni jakbym wiedział to bym poszukał bardziej romantyczne słowa – aczkolwiek przyzna pan, że trudno znaleźć cywilizowane słownictwo by nazwać tych nacjonalistów, rasistów, ksenofobów i antydemokratycznych antychrześcijańskich pseudo patriotów. W Poznaniu od wielu lat walczymy o demokratyczne społeczeństwo i wartości. I dla takich łajdackich ideologii jak ta, nie ma u nas miejsca. Wiec jeśli mnie pan pyta to odpowiadam panu raz jeszcze tak jak podobno Dmowski powiedział do marszałka Piłsudskiego – tak, srał ich pies! Pozdro! Bartek – odpowiedział na nasze pytania dr Bartłomiej Garczyk.

Doktor Garczyk uważa, że jego komentarz był prywatny, mimo, że zamieścił go na portalu do którego ma dostęp niemal 19 milionów Polaków. Naukowiec uważa również, że jego wykształcenie i stanowisko są nieistotne, bo ma prawo pisać co chce.

Mimo, że profil uczelni został oznaczony we wpisie na temat obraźliwego komentarza, to rzeczniczka uczelni przekazała, że nic nie wiedzą o sprawie. To nie pierwszy raz kiedy naukowcy związani z jedną z najlepszych uczelni wyższych w kraju pozwalają sobie na komentarze wywołujące oburzenie. W 2023 roku opisywaliśmy jak profesor Magdalena Kamińska opublikowała mem nawiązujący do tragicznego morderstwa przy ulicy Święty Marcin.

W lutym tego roku profesor prawa w obraźliwy sposób wypowiedział się na temat Marty Nawrockiej. Według jego narracji Pierwsza Dama miała w młodości paść ofiarą gwałtu, a biologicznym ojcem jej najstarszego syna, obecnie adoptowanego przez prezydenta Karola Nawrockiego, był pedofil. Wówczas wypowiedź spotkała się z reakcją władz uczelni. Rektor Bogumiła Kaniewska skrytykowała słowa profesora uczelni i zapowiedziała kroki dyscyplinarne. Czekamy na odpowiedź uczelni również w tej sprawie. Zdaniem lidera Młodzieży Wszechpolskiej swoboda w formułowaniu obraźliwych wypowiedzi to po części wina samych władz uczelni.

– Zaangażowanie polityczne nie dziwi w momencie, gdy sama Rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza niejednokrotnie angażuje się politycznie. Chciałbym, aby uczelnie publiczne oraz ich pracownicy zajęli się nauką, nie polityką – podsumowuje Piotr Płociniczak.

O komentarz poprosiliśmy profesora Remigiusza Ciesielskiego z wydziału Kulturoznawstwa UAM. Jego zdaniem to bardzo przykre przypadki. Świadczą one o tym, że społeczeństwo nie potrafi ze sobą rozmawiać ponad podziałami i nie wyciąga lekcji z trudnych wydarzeń.

– Żyjemy w czasach gdzie dysponujemy środkami do swobodnego opisywania samych siebie. Stykamy się jednak z sytuacją, że każdy może na to opisanie odpowiedzieć nie licząc się z konsekwencjami. Doszliśmy do sytuacji gdy zaczynamy traktować ludzi o innych poglądach, tych spoza naszej bańki jak obcych a nawet jak nieludzi. W tym tunelu nie widać światła – alarmuje profesor.

Czytaj także: Naukowcy z UAM nie pozostawiają złudzeń. Ten rok będzie pełen podziałów

Franciszek Bryska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl