Mężczyzna, który podczas sesji Rady Miasta Poznania obrzucił prezydenta Jacka Jaśkowiaka tortem, okazał się zawodnikiem sportów walki. Po nagłośnieniu sprawy głos zabrał jego klub – Czerwony Smok, który odciął się od zachowania swojego reprezentanta i zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji.
Wtorkowy incydent podczas sesji absolutoryjnej Rady Miasta Poznania nadal wywołuje duże emocje. Przypomnijmy, że jeden z uczestników obrad podszedł do prezydenta Jacka Jaśkowiaka i uderzył go tortem. Sprawca tłumaczył później swoje działanie sprzeciwem wobec polityki mieszkaniowej miasta oraz sprzedaży nieruchomości komunalnych.
Jak się okazało, mężczyzna jest związany ze środowiskiem sportów walki. Według informacji publikowanych wcześniej przez kluby i organizatorów gal startował w zawodach muay thai oraz kickboxingu, odnosząc sukcesy na krajowych turniejach amatorskich i półzawodowych.
Klub reaguje po nagłośnieniu sprawy
Po ujawnieniu tożsamości sprawcy oświadczenie wydał poznański klub Czerwony Smok, którego zawodnikiem jest mężczyzna. Przedstawiciele klubu podkreślili, że stanowczo sprzeciwiają się wszelkim formom przemocy i naruszania nietykalności cielesnej.
Jak zaznaczono, takie zachowania są sprzeczne z wartościami promowanymi przez klub oraz całą społeczność sportów walki.
Klub poinformował również, że obecnie wyjaśnia okoliczności zdarzenia i na tym etapie nie zamierza komentować jego szczegółów. Jednocześnie zapowiedziano, że jeśli potwierdzą się działania niezgodne ze standardami obowiązującymi w klubie, zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje.
Fala komentarzy po incydencie
Sam atak spotkał się z niemal jednogłośnym potępieniem ze strony polityków różnych opcji politycznych, samorządowców oraz działaczy społecznych. Krytycznie wypowiedzieli się m.in. Rafał Trzaskowski, przewodniczący Rady Miasta Poznania Grzegorz Ganowicz, radni miejscy oraz osoby na co dzień krytykujące działania Jacka Jaśkowiaka.
Wielu komentujących zwracało uwagę, że nawet najostrzejszy spór polityczny nie powinien prowadzić do fizycznych ataków i prób publicznego upokarzania przeciwników.
Możliwe konsekwencje
Na razie nie wiadomo jeszcze, jakie konsekwencje prawne poniesie sprawca incydentu. Niezależnie od tego, jego zachowanie może mieć również skutki sportowe. Klub Czerwony Smok zapowiedział bowiem analizę sprawy i podjęcie decyzji po wyjaśnieniu wszystkich okoliczności.








