MPK wyjaśnia problemy z tramwajami z Bonn. „Niepełna umiejętność obsługi”

Poznańskie MPK tłumaczy problemy z używanymi tramwajami NGT6D sprowadzonymi z niemieckiego Bonn. Jak wynika z odpowiedzi na interpelację radnego Zbigniewa Czerwińskiego, część usterek wynikała nie tylko ze stanu samych pojazdów, ale również z początkowego braku doświadczenia w ich obsłudze i serwisowaniu. Spółka zapewnia jednak, że zdobyta wiedza ma przyspieszyć wdrażanie kolejnych wagonów do ruchu.

Temat tramwajów z Bonn wrócił za sprawą interpelacji radnego Zbigniewa Czerwińskiego, który zapytał m.in. o liczbę zakupionych pojazdów, koszty ich pozyskania, skalę awarii oraz przebieg eksploatacji.

16 tramwajów za ponad 700 tysięcy euro

W styczniu 2025 roku Poznań zakupił 16 wagonów NGT6D. Piętnaście z nich zakupiono za 46,5 tys. euro za sztukę, a jeden – uszkodzony – za 26 tys. euro. Łączny koszt zakupu wyniósł 723,5 tys. euro.

Mimo że od pierwszych dostaw minęło już kilka miesięcy, obecnie w regularnym ruchu liniowym kursują jedynie dwa wagony o numerach bocznych 971 i 977.

MPK: uczyliśmy się tych tramwajów

Fragment odpowiedzi dotyczy przyczyn usterek i stosunkowo wolnego wdrażania pojazdów do eksploatacji. Jak przyznaje MPK, wiele problemów wynikało z początkowego etapu użytkowania nowego typu tramwajów w Poznaniu.

Przyczyny zjazdów wynikają głównie z początkowego okresu niepełnej umiejętności ich obsługi oraz nabywania doświadczenia w ich serwisowaniu. Powtarzające się usterki związane z drzwiami, wynikały dotąd z konieczności wykonania ich regulacji (poprawienie położenia skrzydeł drzwi) lub naprawy przetartej izolacji przewodów przy przycisku otwierania drzwi przez pasażera – zjazdy powtarzały się, z powodu trudności z diagnozą przyczyny rewersowania drzwi, które występowało nieregularnie np. po zjeździe, drzwi pracowały prawidłowo – wyjaśnia spółka.

MPK podkreśla, że równolegle prowadzone były szkolenia motorniczych i pracowników zaplecza technicznego. To również sprawiało, że wagony częściej przebywały w zajezdni niż na trasach. Teraz przewoźnik deklaruje, że zdobyte doświadczenie powinno pozwolić na szybsze przygotowywanie kolejnych tramwajów do ruchu.

Obecnie, mając już większe doświadczenie z przedmiotowymi tramwajami, dążymy do przyspieszenia prac związanych z dostosowaniem – informuje MPK.

Problemy z drzwiami i zasilaniem

Z przedstawionego zestawienia wynika, że najczęściej powtarzającymi się awariami były problemy z drzwiami oraz układami zasilania.

W kwietniu odnotowano dziewięć usterek na trasie. Pięć z nich dotyczyło drzwi, które samoczynnie otwierały się lub nie zamykały prawidłowo. Trzykrotnie wystąpiły również problemy z przetwornicą odpowiedzialną za ładowanie akumulatorów pokładowych. W maju zanotowano kolejnych pięć awarii, z czego trzy związane były właśnie z przetwornicami.

Jak tłumaczy MPK, źródłem problemów okazały się różnice w wyposażeniu wagonów sprowadzonych z Bonn.

– Problem polegał na tym, że jeden z tramwajów był wyposażony w przetwornicę firmy Kiepe, która jak się okazało, jest mniej odporna na wahania napięcia sieciowego występującego w naszej sieci trakcyjnej i w skrajnych okolicznościach się wyłączała, natomiast w drugim wagonie zamontowana była przetwornica nowszego typu, polskiej produkcji (firma MedCom), która jest wyposażona w odpowiednie filtry niwelujące jej wyłączanie w ww. warunkach. Docelowo zamontowano na obydwóch będących w eksploatacji tramwajach przetwornice firmy MedCom i problem z wyłączaniem ustąpił – tłumaczy spółka.

Jeden tramwaj długo stał w warsztacie

MPK ujawniło również, że w marcu wagon nr 971 przez większość miesiąca pozostawał w warsztacie.

– W marcu br. Tramwaj 971 spędził większość czasu w warsztacie, ponieważ realizowano pierwszą u nas wymianę obręczy kół jezdnych wszystkich wózków, która zajęła jednorazowo dłuższy czas, niż standardowo to trwa – czytamy w odpowiedzi na interpelację.

Coraz więcej wagonów ma wyjechać na trasy

Przewoźnik zapewnia, że obecne problemy są typowe dla wdrażania nowego typu taboru. Podkreśla również, że awarie zdarzają się zarówno w pojazdach nowych, jak i używanych.

Najważniejsza deklaracja MPK dotyczy jednak przyszłości wagonów z Bonn.

– Obecnie, mając już większe doświadczenie z przedmiotowymi tramwajami, dążymy do przyspieszenia prac związanych z dostosowaniem, co jest spowodowane (względnie długi czas procesu dostosowania), ograniczonymi naszymi mocami przerobowymi (realizacja własnymi siłami), żeby coraz więcej tramwajów NGT6D, mogło rozpocząć kursowanie na liniach komunikacyjnych w Poznaniu – czytamy.

Czytaj także: Komentarze po ataku na Jacka Jaśkowiaka. Prezydent: „Postawa Straży Miejskiej jest dla mnie skandaliczna”

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl