To zdjęcie mówi wszystko. Wielkopolscy strażacy wyczerpani po walce z pożarem lasów pod Wołominem

Zdjęcie strażaków leżących na leśnym poszyciu, wciąż w kombinezonach i po wielogodzinnej walce z ogniem, najlepiej pokazuje skalę wysiłku, jaki od czwartkowego wieczoru podejmują ratownicy z Wielkopolski. Specjalistyczny moduł GFFF Poznań został skierowany na Mazowsze, by wesprzeć gigantyczną akcję gaśniczą w powiecie wołomińskim.

Wyczerpani, ale gotowi do dalszej walki. Fotografia opublikowana przez wielkopolskich strażaków pokazuje kilkunastu ratowników odpoczywających bezpośrednio na ziemi, pośród lasu, w pełnym umundurowaniu. To krótka chwila wytchnienia po godzinach niezwykle wymagających działań przy pożarach lasów w powiecie wołomińskim.

Cała akcja rozpoczęła się w czwartek 28 maja po godzinie 19. Wtedy wielkopolscy strażacy z modułu GFFF Poznań otrzymali dyspozycję natychmiastowego wyjazdu na Mazowsze. Rozpoczęło się błyskawiczne sprawdzanie dyspozycyjności ratowników, którzy ruszali ze swoich macierzystych jednostek do punktu koncentracji wyznaczonego na terenie Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Koninie.

Jeszcze przed północą odbyła się odprawa prowadzona przez wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP st. bryg. Jacka Strużyńskiego. To właśnie tam zapadły ostatnie decyzje organizacyjne przed nocnym wyjazdem. Dowódcą operacyjnym modułu został kpt. Kamil Kujawa z PSP w Słupcy.

Do akcji ruszyło 19 strażaków reprezentujących jednostki z całej Wielkopolski, między innymi z Piły, Konina, Kalisza, Leszna, Wrześni, Chodzieży, Ostrowa Wielkopolskiego i Kościana. Ratownicy zabrali specjalistyczny sprzęt przeznaczony do walki z pożarami lasów. To lekkie samochody rozpoznawczo-ratownicze, quady, pojazdy UTV z przyczepami, armaturę wodną oraz pilarki.

Po długiej podróży natychmiast zaczęli działać

Po kilkuset kilometrach nocnej podróży wielkopolski moduł zameldował się około godziny 3.30 w wyznaczonym punkcie przyjęcia sił i środków w powiecie wołomińskim. Chwilę później strażacy otrzymali konkretne zadania i niemal natychmiast weszli do działań.

Ratownicy z GFFF Poznań pracują na tyle pożaru, gdzie przy ograniczonym dostępie do wody gaszą płomienie przy pomocy specjalnych pojazdów terenowych. Ich zadaniem jest zatrzymanie jednego z frontów ognia i niedopuszczenie do dalszego rozprzestrzeniania się pożaru.

W działaniach na Mazowszu bierze udział ogromna liczba sił i środków. Według danych PSP w akcję zaangażowanych jest 765 strażaków, 110 pojazdów gaśniczych, quady, drony, samochody dowodzenia i specjalistyczne kontenery. Oprócz modułu z Wielkopolski skierowano również jednostki GFFF z Lublina, Łodzi i Olsztyna.

Na miejscu pracuje obecnie 20 wielkopolskich strażaków. To 17 ratowników z GFFF Poznań, dwóch funkcjonariuszy z JRG Września odpowiadających za logistykę oraz jeden oficer pracujący w sztabie akcji.

To właśnie ich codzienność uchwycono na poruszającym zdjęciu opublikowanym po wielu godzinach nieprzerwanej służby. Kilka minut odpoczynku na leśnej ściółce, w pełnym ekwipunku, zanim znów ruszą do walki z ogniem. Ten obraz najlepiej pokazuje, jak wygląda służba strażaków podczas wielkoskalowych akcji ratowniczych. To nie tylko widowiskowe działania, ale przede wszystkim ogromny wysiłek, determinacja i praca wykonywana często na granicy wytrzymałości.

Wielkopolscy strażacy nadal pozostają na miejscu i wspierają akcję gaśniczą na Mazowszu.

Czytaj także: Tłumy na stadionie Lecha. To koncert niezwykle popularnej piosenkarki [ZDJĘCIA]

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl