Poznańska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 5-miesięcznego dziecka. Trzy osoby zostały tymczasowo aresztowane, a jedna jest poszukiwana. Śledczy badają okoliczności poważnych obrażeń, które doprowadziły do tragedii oraz ewentualną odpowiedzialność opiekunów.
Prokuratura wszczęła postępowanie przygotowawcze w sprawie spowodowania ciężkich obrażeń ciała u niemowlęcia. U dziecka stwierdzono między innymi krwiaka podtwardówkowego oraz złamanie kości czaszki.
Dziecko trafiło do szpitala 2 kwietnia. Przyjechała z nim matka wraz ze znajomym. Jak przekazała lekarzom, doszło do pogorszenia kontaktu z niemowlęciem, zaprzeczając jednocześnie, by miało miejsce jakiekolwiek zdarzenie urazowe. Przeprowadzone badania wykazały jednak poważne obrażenia, które zdaniem medyków nie mogły powstać w wyniku jednorazowego upadku. Dziecko trafiło następnie do Szpitala Klinicznego im. Karola Jonschera, gdzie zmarło 8 kwietnia.
Jak przekazuje rzecznik poznańskiej prokuratury Łukasz Wawrzyniak, w trakcie śledztwa zatrzymano matkę oraz dwóch mężczyzn, którzy opiekowali się dzieckiem pod jej nieobecność. Wszyscy troje usłyszeli zarzuty narażenia niemowlęcia na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieudzielenia mu pomocy. Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu. Podejrzani nie przyznają się do winy. Za spowodowanie ciężkich obrażeń skutkujących śmiercią grozi kara od 5 lat więzienia do dożywocia. Ojciec chłopca, pozostaje nieuchwytny. Prokuratura wystąpiła o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu, co może skutkować wydaniem listu gończego.
Przeprowadzono sekcję zwłok dziecka. Odbyła się ona 9 kwietnia. Nie pozwoliła jednoznacznie ustalić przyczyny śmierci. Ostateczna opinia zostanie wydana po dodatkowych badaniach i analizie dokumentacji medycznej. Biegły medyk sądowy wskazał, że obrażenia mogły powstać w wyniku intensywnego potrząsania dzieckiem, uderzania jego głową o twarde przedmioty lub upuszczenia. Jednocześnie podkreślono, że stan dziecka realnie zagrażał jego życiu.
Czytaj także: Świąteczny weekend spędzili dewastując ściany. Przyłapała ich kamera






