Poniedziałek Wielkanocny, znany również jako śmigus-dyngus, to wielkanocny zwyczaj oblewania się wodą. Mimo że ma korzenie w starożytności, współcześnie znany jest przede wszystkim z dobrej zabawy. Choć czasy, gdzie na ulicach polewano wodą z wiader już minęły, są miejsca gdzie nadal można się z tym spotkać. Należy jednak uważać. Za taką zabawę można zgarnąć mandat.
Lany Poniedziałek ma swoje korzenie w starożytnych słowiańskich obrzędach pogańskich. Woda od zawsze symbolizowała życie, ale jednocześnie miała oczyszczać i odradzać.
Na początku zwyczaj ten był dwoma osobnymi rytuałami. Śmigus oznaczał smaganie wierzbowymi witkami, natomiast dyngus odnosił się do lania wodą, które miało być odkupieniem. Symbolicznie należało się wykupić drobnym podarunkiem – najczęściej pisanką. Z czasem oba zwyczaje połączyły się w jeden, a współcześnie Lany Poniedziałek kojarzy się głównie z oblewaniem wodą i zabawą dla dzieci.
Lejesz – płacisz
Śmigus-dyngus to zwyczaj bardziej ludowy niż związany z kościołem. Inaczej nazywano go Lanym Poniedziałkiem, olewanką lub polewanką. Mimo że tego dnia najważniejsza jest zabawa, zdarza się, że przeradza się w wybryki, za które można słono zapłacić. Dlaczego? Bo granica między przekroczeniem żartu a popełnieniem wykroczenia jest bardzo cienka. Najważniejsze o czym należy pamiętać to bezpieczeństwo.
Jeśli zabawa z wodą stanie się celowym naruszaniem czyjegoś komfortu, kodeks wykroczeń ma szeroki wachlarz przepisów, które to regulują. W zależności od sytuacji, policja może zakwalifikować to jako zakłócanie spokoju i porządku publicznego czy spowodowanie zagrożenia. Ponadto, takie zachowanie może zostać potraktowane jako nieobyczajny wybryk.
– Warto pamiętać, że nawet najpiękniejsza tradycja wymaga odrobiny rozsądku, nie każdy ma ochotę brać udział w takiej formie świętowania. Polewanie wodą powinno mieć charakter symboliczny, a nie problematyczny. Tam, gdzie kończy się dobra zabawa, mogą zacząć się konsekwencje. W skrajnych przypadkach może to zostać potraktowane, jako zakłócenie porządku publicznego, za które grozi do 500 zł mandatu, a nawet za naruszenie nietykalności cielesnej – powiedział podkom. Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Jeśli wodą oblewane są samochody, takie zachowanie może stanowić wykroczenie przeciwko bezpieczeństwu ruchu drogowego.
– Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, gdy ktoś rzuca wodę w przejeżdżające samochody, bo to realne zagrożenie. Nie zapominajmy też o bardziej przyziemnych skutkach np. zniszczony telefon, zalany sprzęt elektroniczny czy konieczność przerywania podróży. W takich sytuacjach osoba poszkodowana ma prawo dochodzić odszkodowania – dodaje podkom. Paterski.
Mandaty, które grożą za złe zachowanie, mogą wynosić nawet do 500 zł. W przypadku naruszenia nietykalności cielesnej przewidziana jest kara nawet do roku pozbawienia wolności. Natomiast jeśli zniszczono mienie, sprawa kierowana jest do sądu. Ten może nałożyć karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.






