Z Dubaju do Poznania. Ważna instytucja przenosi się do Polski

Przez trwający na Bliskim Wschodzie konflikt, instytucje działające w Zjednoczonych Emiratach Arabskich szukają miejsc, do których mogłyby się ewakuować. Jest szansa, że skorzysta na tym Poznań. Znalazł się na krótkiej liście miast, które miałyby gościć część muzealnych zbiorów wyjątkowej instytucji.

Hotele stoją puste, a turystów jak na lekarstwo. Przez konflikt zbrojny w Iranie, Dubaj z turystycznej, kwitnącej oazy zamienia się w opustoszałą pustynię. Tracą na tym linie lotnicze, hotele, ale jak się okazuje również i instytucje kultury.

– Jeszcze w styczniu sprzedawaliśmy po 10-12 tys. biletów wstępu dziennie, teraz maksymalnie kilkadziesiąt – mówi Ahmed El Alum z Muzeum Przyszłości w Dubaju.

Czy to zmierzch turystycznego raju?

W imponującym gmachu znaleźć można niesamowitą ekspozycję, która pokazuje jak za 10 czy 30 lat może wyglądać nasze życie na Ziemi. Władze Muzeum jeszcze przed konfliktem myślały, by otworzyć jedną ze swych filii gdzieś w Europie ale i docelowo na innych kontynentach. Kryzys na Bliskim Wschodzie przyspieszył decyzję. Władze Muzeum chcą szybko znaleźć dom dla części swych eksponatów, by móc je wystawiać i ponownie zarabiać na sprzedaży biletów. W przyszłości muzea wchodzące w skład sieci miałyby wymieniać się eksponatami. Pewne jest, że jeden z nowych gmachów muzeum stanie w Europie i że najprawdopodobniej będzie to Polska.

– Polska jest trochę jak Dubaj. Od wielu lat rozwija się bardzo szybko – najszybciej w Unii Europejskiej. To tu dzieje się przyszłość, więc wiąże się to z tematyką naszego muzeum – wyjaśnia El Alum.

Poznań niemal pewny

Jak udało nam się dowiedzieć, Poznań znajduje się na krótkiej liście. Konkuruje z nami jeszcze Wrocław i Trójmiasto. Naszym największym atutem ma być otwartość Poznaniaków na nowe kultury i istniejące już połączenie lotnicze łączące nasze miasta. Najważniejszy jest jednak fakt, że to właśnie u nas udało się szybko znaleźć potencjalne działki pod budowę nowego gmachu. Branych pod uwagę jest kilka lokalizacji. W jednej z opcji budynek miałby stanąć nad torami PST nieopodal Kaponiery. Tu jednak nie można budować tak wysoko, jak życzyłby sobie tego inwestor.

– Zamierzamy podjąć jednak także rozmowy z właścicielem działki w okolicach wieżowca Collegium Altum Uniwersytetu Ekonomicznego – zdradza przedstawiciel dubajskiego Muzeum Przyszłości.

Na rzecz drugiej z lokalizacji przemawia fakt, że działka ta potencjalnie pozwala na postawienie wyższego budynku o większej kubaturze. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy delegacja ZEA ma spotkać się z władzami miasta, celem przedyskutowania możliwości zlokalizowania w gmachu także nowej filharmonii. Dubajczycy znani są z tego, że inwestują w inwestycje kultury cieszące się estymą.

Nowy gmach jak przymierze polsko-arabskie

– Chcemy by nasze kultury się łączyły. Byłoby to piękne, gdyby w naszym gmachu mógł w przyszłości odbyć się Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego, który jest tak przez Dubajczyków kochany, bo słyszymy w jego muzyce nawiązania do naszej ludowej muzyki – podsumowuje Ahmed El Alum.

Nowy gmach, jak i wszystkie pozostałe siedziby Muzeum Przyszłości na świecie nawiązywać ma do tej dubajskiej. Na jego elewacji planowane są motywy związane z kulturą arabską, ale i z naszą wielkopolską. Możliwe więc, że na elewacji orientalnym arabeskom towarzyszyć będą motywy kwiatowe nawiązujące do kornetów noszonych na głowach przez bamberki.

Czytaj także: Remont Areny odłożony. Miasto wdraża „plan B” na budowę hali sportowej

Marek Jerzak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl