Jest niebezpieczna i na razie zostanie zamknięta. Co dalej ze ścieżką w koronach drzew?

Ścieżka w koronach drzew niedaleko Jeziora Maltańskiego od kilku miesięcy jest wyłączona z użytku. Wszystko przez zły stan spowodowany korozją grzybiczą. Zakład Lasów Poznańskich, który zajmuje się tą atrakcją, czeka na ekspertyzę, która da odpowiedź co dalej i jak długo to miejsce pozostanie zamknięte.

Z tej atrakcji w lesie Poznaniacy mogli korzystać pełnych pięć lat. Ścieżkę w koronach drzew w Leśnictwie Zieliniec-Antoninek otwarto w 2020 roku. W grudniu zeszłego roku została wyłączona z eksploatacji.

– Ścieżka nie jest w dobrym stanie, więc wymaga pilnej naprawy. Jesteśmy w trakcie zlecania ekspertyzy – powiedział Łukasz Polakowski, dyrektor Zakładu Lasów Państwowych.

Ekspertyza może być gotowa w maju. Powodem złego stanu ścieżki jest korozja grzybicza, w budownictwie nazywana biologiczną. To proces, który spowodowała obecność mikroorganizmów żywych. Mogą to być bakterie, grzyby, glony itp. Bliskość Jeziora Maltańskiego z pewnością ma na to wpływ.

Specjaliści, którzy sprawdzą konstrukcję, podejmą decyzję, co należy z nią zrobić. Opcji jest kilka. Możliwe jest również, że konieczne będzie zburzenie całej konstrukcji i wybudowanie jej na nowo.

W tym momencie ścieżka nie nadaje się do użytku. Zakład Lasów Poznańskich apeluje, żeby absolutnie nie korzystać z tego miejsca, ponieważ jest niebezpieczne.

Ścieżka w koronach drzew przy poznańskim Jeziorze Maltańskim była drugą w Polsce naziemną kładką spacerową w drzewach. Bez wątpienia to jedna z najpopularniejszych atrakcji turystycznych w Poznaniu. Trasa spacerowa ma długość 250 m i znajduje się na wysokości 13 m, nad rzeczką Szklarką. Na ścieżce znajdują się elementy rekreacyjne – ławki i zadaszenia, skąd można bez przeszkód obserwować przyrodę.

Czytaj także: Niespodzianka od zajączka. Tramwaj trzy miesiące szybciej

Aleksandra Wróblewska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl