Jedni nie mieli licencji, inny był poszukiwany. Policja skontrolowała „taksówki na aplikację”

Był poszukiwany do odbycia kary trzech lat pozbawienia wolności. Inni kierowcy „taksówek na aplikację” jeździli bez licencji lub autami w złym stanie technicznym.

Poznańscy policjanci w piątkowe popołudnie postanowili skontrolować przewozy „na aplikację”. Podczas 12-godzinnej akcji skontrolowali 279 pojazdów w okolicach Dworca Zachodniego oraz Starego Rynku. Jak się okazało, większość z kierowców stanowili cudzoziemcy. Było ich 148.

Ogółem piętnastu kierowców ze wszystkich skontrolowanych w ogóle nie powinno siadać za kierownicą taksówki. Wykonywali kursy bez wymaganej licencji. Nie wszystkie auta były też w odpowiednim stanie technicznym. W sumie policjanci zatrzymali aż dziewięć dowodów rejestracyjnych. To jednak nie wszystko. Funkcjonariusze stwierdzili bowiem aż 105 wykroczeń. Za większość z nich kierowcy będą musieli zapłacić mandaty. Gorszy los czeka innego z nich. Trafi on za kratki. Od pewnego czasu był bowiem poszukiwany, ponieważ nie stawił się do odbycia kary pozbawienia wolności na okres trzech lat.

– Celem akcji było zwiększenie bezpieczeństwa pasażerów oraz eliminowanie z ruchu kierowców łamiących przepisy. Tego typu kontrole będą kontynuowane – szczególnie w miejscach o dużym natężeniu ruchu nocnego – wyjaśnia poznańska policja.

fot. KMP Poznań

Czytaj także: Od „malucha” do wielkich makiet. Festiwal klocków przyciąga tłumy na MTP

Marek Jerzak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl