To miał być sprytny sposób na tańsze zakupy. 28-letnia mieszkanka powiatu śremskiego regularnie odwiedzała jedną z drogerii w Śremie i korzystała z kas samoobsługowych, płacąc tylko za część zakupów. Odpowie za to przed sądem.
Schemat był zawsze podobny – kobieta skanowała kilka tańszych produktów i za nie płaciła, a w tym samym czasie droższe artykuły wrzucała prosto do torby. Przez dłuższy czas pojedyncze kradzieże nie rzucały się w oczy, sprawą zajęli się jednak policjanci z Zespołu ds. Wykroczeń miejscowej komendy. Funkcjonariusze przeanalizowali zgromadzony materiał i krok po kroku odtworzyli sposób działania kobiety oraz kolejne wizyty w sklepie.
– Policjanci udowodnili, że 28-latka dokonała kradzieży kilkukrotnie. Materiał dowodowy stał się bezsporny. Łączna kwota strat, jakie poniósł sklep, to około 1400 złotych. To już nie wykroczenie, a przestępstwo – wyjaśnia mł. asp. Dawid Kostrzewa ze śremskiej policji.
Na podstawie zebranego materiału dowodowego kobieta usłyszała już zarzuty kradzieży. O jej dalszym losie zdecyduje sąd. Zgodnie z przepisami grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Czytaj także: Sprawa graffiti Kawu na policji. Zoo proponuje jednak rozwiązanie





