Fundacja Wielkopolski Inspektorat Ochrony Zwierząt zapowiada apelację po ogłoszeniu uzasadnienia wyroku w sprawie znęcania się nad psem Czesiem. Największe emocje wzbudził fragment dotyczący ewentualnej nawiązki na rzecz organizacji zawiadamiającej o przestępstwie.
Sprawa dotyczy psa, którego wolontariusze wyciągnęli spod zawalonych cegieł. Zwierzę było w bardzo złym stanie. Jak relacjonuje fundacja, Czesio wymagał pilnej pomocy weterynaryjnej i był konsultowany u wielu specjalistów. Mimo leczenia nie udało się go uratować.
Po ogłoszeniu wyroku przedstawiciele WIOZ przyznali, że jego treść była dla nich trudna do przyjęcia. Jeszcze większe poruszenie wywołało jednak pisemne uzasadnienie. W jednym z fragmentów sąd wskazał, że orzeczenie nawiązki na rzecz organizacji, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, „mogłoby rzucać cień na motywy działania członków” oraz wywołać w społeczeństwie przekonanie, że organizacje działające na rzecz zwierząt są zainteresowane doprowadzaniem do jak największej liczby skazań.
Fundacja podkreśla, że nie jest stowarzyszeniem, lecz fundacją, i nie zgadza się z taką argumentacją. W opublikowanym oświadczeniu zwraca uwagę, że jej działalność polega na ratowaniu zwierząt, często przy wsparciu darczyńców, a koszty leczenia i opieki są pokrywane ze zbiórek.
WIOZ zapowiada złożenie apelacji. Sprawa ze względu na treść uzasadnienia może stać się przedmiotem szerszej dyskusji o roli organizacji społecznych w postępowaniach dotyczących znęcania się nad zwierzętami.





